NFL
Aż trudno uwierzyć
W nocy z soboty na niedzielę izraelskie siły przeprowadziły ataki na irańską infrastrukturę naftową w rejonie Teheranu. Według informacji przekazywanych przez media, celem nalotów były m.in. instalacje paliwowe znajdujące się na południu stolicy. W wyniku uderzeń doszło do pożaru rafinerii, a nad miastem zaczęły unosić się ogromne ilości dymu.
Państwowe media irańskie informowały, że po ataku wybuchł rozległy pożar w rafinerii znajdującej się w południowej części miasta. Gęste kłęby dymu szybko rozprzestrzeniły się nad dużą częścią Teheranu. W wielu miejscach mieszkańcy obserwowali ciemne chmury, które całkowicie zasłaniały niebo.
Naloty były kolejnym etapem eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jak podaje Amerykańska Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka HRANA, od początku wojny w Iranie zginęło już ponad tysiąc cywilów. Wśród ofiar znajduje się także około dwustu dzieci.
Pożary instalacji paliwowych mają szczególnie poważne konsekwencje dla środowiska. Spalanie ropy i produktów ropopochodnych powoduje powstawanie ogromnych ilości sadzy oraz toksycznych związków chemicznych. Właśnie te substancje zaczęły gromadzić się w atmosferze nad Teheranem, tworząc charakterystyczne czarne chmury widoczne nad miastem już kilka godzin po bombardowaniach.
Dziennikarz CNN pokazał to z bliska. “Deszcz wydaje się nasycony ropą”
Skutki nalotów widać na nagraniu opublikowanym przez korespondenta CNN Freda Pleitgena, który relacjonuje wydarzenia bezpośrednio z Teheranu. Dziennikarz pokazuje na materiale, jak wygląda miasto po nocnych bombardowaniach – nad stolicą Iranu unoszą się gęste, czarne chmury, które niemal całkowicie zasłaniają niebo.
Tak budzi się dziś Teheran. Jak możecie zobaczyć, prawie całe miasto jest spowite gęstymi, czarnymi chmurami. To efekt nalotów na instalacje naftowe położone na południu i zachodzie miasta
-przekazał korespondent w nagraniu na portalu x
Na nagraniu widać również opady, które mają bardzo nietypowy wygląd. Pleitgen pokazuje kamerą spływającą po murze wodę i zwraca uwagę na jej kolor.
Od wczesnego rana pada deszcz. Chcę wam coś pokazać: deszcz, który pada, wydaje się nasycony ropą. Widać, że jest całkowicie czarny. Wszystko, co znajduje się na ziemi, też jest czarne.
-wskazał Pleitgen
Dziennikarz zwraca uwagę, że czarny kolor opadów ma związek z ogromnymi pożarami i gęstym dymem unoszącym się nad miastem po nocnych bombardowaniach. Jak podkreśla, nad Teheranem wciąż widoczne są ogromne chmury zanieczyszczeń powstałych podczas spalania paliw.
It is raining oil in Tehran this morning after major airstrikes on oil facilities in the South and West of the Iranian capital. @CNN @cnni pic.twitter.com/2FBD9EnO9p
— Frederik Pleitgen (@fpleitgenCNN) March 8, 2026
Rozwiń
Nie żyje Marian Koral, współtwórca legendarnej marki lodów. Dla milionów Polaków to smak dzieciństwa
Czytaj dalej
Mija drugi dzień od śmierci Magdaleny Majtyki. Mieszkańcy okolicy przerwali milczenie
Czytaj dalej
Czarne chmury nad Teheranem
Nietypowy wygląd opadów nad Teheranem jest bezpośrednio związany z ogromnymi pożarami, które wybuchły po nocnych nalotach na instalacje naftowe. Spalanie ropy i produktów ropopochodnych powoduje powstawanie bardzo dużych ilości dymu, sadzy oraz innych cząstek, które unoszą się w powietrzu i mogą tworzyć nad miastem gęstą warstwę zanieczyszczeń.
Wszystko, co znajduje się na ziemi, też jest czarne. A jeśli spojrzycie na ten mur, to zobaczycie, że spływająca z niego deszczówka również jest czarna. To efekt intensywnych nocnych bombardowań stolicy Iranu, podczas których nad miastem unosiły się gęste kłęby dymu, a także ogromnych pożarów, głównie na południu miasta. I znów widać, że całe miasto jest pokryte ogromnymi czarnymi chmurami
-mówił korepsonedent CNN
Relacje przekazywane przez media wskazują, że dym z płonących instalacji paliwowych przez wiele godzin utrzymywał się nad Teheranem. Gęsta warstwa zanieczyszczeń była widoczna nad znaczną częścią miasta, a charakterystyczny, ciemny kolor chmur zwracał uwagę zarówno mieszkańców, jak i dziennikarzy relacjonujących sytuację na miejscu.
W przypadku Teheranu skutki nocnych ataków nie ograniczyły się więc jedynie do uszkodzonej infrastruktury. Widocznym symbolem wydarzeń stały się również gęste, ciemne chmury i nietypowe opady, które pojawiły się nad miastem po pożarach instalacji paliwowych.
