NFL
Awantura na antenie TVP Info. Poseł PiS wyszedł ze studia w trakcie programu. “Haniebne”

— Ja rozumiem pana zdenerwowanie, dlatego, że wszystko wskazuje na to, że to była zorganizowana grupa przestępcza i pan być może w tej grupie był, dlatego należy to wyjaśnić — mówił Adrian Witczak z Koalicji Obywatelskiego do Mariusza Goska podczas dyskusji na temat zgody na aresztowanie Dariusza Mateckiego w TVP Info. Po tych słowach poseł Prawa i Sprawiedliwości wstał i zdenerwowany wyszedł ze studia. Polityk wyjaśnił później swoje zachowanie we wpisie na portalu X.
— Z Funduszu Leśnego kwota nielegalnie wydatkowanych środków to ponad pół miliarda złotych. Zorganizowaliście proceder, który pozwalał wam wyprowadzać pieniądze. Ja rozumiem pana zdenerwowanie, dlatego, że wszystko wskazuje na to, że to było zorganizowana grupa przestępcza i pan być może w tej grupie był, dlatego należy to wyjaśnić — mówił Witczak do Goska podczas piątkowego wydania programu “Poranek wyborczy”, emitowanego na antenie TVP Info.
Te słowa zirytowały posła PiS, który odpiął mikrofony ze swojej marynarki, wstał i wyszedł ze studia telewizyjnego. Gdy je opuszczał, odgrażał się jeszcze palcem w stronę prowadzącej program Joanny Mąkosy.
Widać, jakie są emocje z tym związane. Natomiast trzeba powiedzieć bardzo stanowczo, że trzeba doprowadzić do takiej sytuacji, że to wszystko będzie po prostu wyjaśnione — podsumował Witczak zachowanie Goska.
Polityk partii Jarosława Kaczyńskiego tłumaczy, dlaczego postanowił opuścić studio telewizyjne przed zakończeniem programu, we wpisie na portalu X.
“Haniebne zarzuty o udział w »zorganizowanej grupie« i »wyprowadzanie pieniędzy z funduszu leśnego« oraz brak reakcji prowadzącej poranny program, na te niedopuszczalne kłamstwa, były powodem opuszczenia przeze mnie studia TVP Info w likwidacji” — pisze Gosek.
Służby podjęły działania w efekcie czwartkowej decyzji Sejmu, który wyraził zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Mateckiego. Wniosek złożony przez prokuraturę ma związek ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Jeszcze w środę poseł PiS sam zrzekł się immunitetu.
