Connect with us

NFL

Atak furii Mirry Andriejewej! I wywołała skandal. Nocna sensacja w Indian Wells

Published

on

Rzucanie rakietą, roztrzaskanie jej o kort, dyskusje z sędzią czy sztabem. Mirra Andriejewa dosłownie co kilka minut wybuchała w starciu z Kateriną Siniakovą i to mimo tego, że w pewnym momencie była już blisko zwycięstwa! To jednak zdało się na nic, bo kapitalnie grająca Czeszka wykorzystała furię Rosjanki, aby samemu się napędzić. Finalnie obrończyni tytułu przegrała 6:4, 6:7(5), 3:6, a dodatkowo wywołała skandal, pokrzykując do kibiców i pokazując różne gesty. Oto konsekwencje tego wyniku dla Igi Świątek.

Gdy na kort wychodzi obrończyni tytułu sprzed roku, zainteresowanie od razu rośnie. Do tego jest to 18-letnia zawodniczka, która wciąż jest głodna podobnych sukcesów jak przed 12 miesiącami. To właśnie wtedy ograła Igę Świątek w drodze do finału, a w pojedynku o tytuł pokonała Arynę Sabalenkę

Polką ponownie spotkać mogłaby się w ćwierćfinale, ale do tego potrzebne są jeszcze zwycięstwa obu zawodniczek. Wcześniej Rosjanka pokonała 6:0, 6:0 Solanę Sierrę, co mogło budzić ogromny podziw. Siniakova wygrała najpierw 1:6, 6:4, 6:1 z Sofią Kenin, a następnie uporała się z 27. w rankingu WTA Leylą Fernandez 5:7, 6:4, 7:6.

Czeszka już po pierwszych piłkach udowodniła, że stać ją na wielkie rzeczy. Niespodziewanie przełamała faworytkę i świetnie grała bekhendem. Po kilku minutach nie zdeprymował ją nawet podwójny błąd serwisowy. Dwie piłki później, dzięki serwisowi, powiększyła prowadzenie, a chwilę później było już 3:0.

Andriejewa była coraz bardziej poirytowana, ale wpływało to na nią motywująco. Jedno przełamanie powrotne dało nadzieję, że nie będzie to jednostronna partia. Rywalka popełniała pojedyncze błędy, co wykorzystała Rosjanka, i strata wynosiła tylko jeden gem.
Zanim ósma rakieta świata doprowadziła do wyrównania, jej gesty znów wskazywały na ogromną frustrację. Machała rękami zaraz po tym, jak świetną akcję i zagranie przeciw nogom rywalki zaprezentowała Siniakova. Po raz kolejny Andriejewa zdołała się opanować i wygrała cztery gemy z rzędu. To oznaczało efektowny powrót i triumf w pierwszej partii 6:4.

W kolejnych minutach to Czeszka wyglądała na bardziej zirytowaną i sygnalizowała pani arbiter, by jej rywalka nie mówiła nic między pierwszym a drugim serwisem. Rosjanka odpowiadała coraz głośniejszymi okrzykami po zdobytych punktach, a rywalizacja po godzinie gry była coraz bardziej napięta.

To jest manifest dobrego zagrania i dodatkowej batalii z Siniakovą” — mówił Bartosz Ignacik na antenie Canal+ po tym, jak Rosjanka wydała kolejny wyjątkowo głośny okrzyk. Chaos widać było także na tablicy wyników. Najpierw do zera rywalkę przełamała Siniakova, a po dłuższej walce do gry wróciła 18-latka.
Wygląda na to, że obrończyni tytułu za mocno koncentrowała się na okrzykach i deprymowaniu rywalki niż na samej grze. W pewnym momencie wpadła w poważny dołek, a Czeszka po długich gemach wygrała dwa z rzędu i prowadziła z przewagą przełamania 3:2.

Po kolejnych trzech nieudanych obronach swoich podań w tej partii sytuacja odmieniła się i w nerwowej walce o awans w Indian Wells było 5:5. I choć wydawało się, że Rosjanka jest bliżej triumfu, znów przy jej serwisie pojawiły się break pointy. Tym razem zachowała jednak spokój, prowadziła 6:5, a po chwili okazało się, że o losach seta zadecyduje tie-break.
W nim Czeszka prowadziła już 4:2, ale przeciwniczka doprowadziła do wyrównania. To było jednak tyle, na co było stać w tamtym momencie 18-latkę. Siniakova cieszyła się po tym, jak rywalka zagrała autowy wolej (5:7). W efekcie Rosjanka z ogromną siłą roztrzaskała rakietę o kort, a kibice oglądali trzecią partię

Na samym jej początku doszło też do dość bezprecedensowej sytuacji. Przez długi czas na trybuny nie wracał… nikt ze sztabu Rosjanki. Ani jej mama, ani trenerka Conchita Martinez. W końcu jednak Hiszpanka do boksu wróciła, ale to nie wpłynęło w znaczący sposób na młodą tenisistkę, która wciąż popełniała liczne błędy i gołym okiem widać było, że jest wyraźnie sfrustrowana.
Ale i jej rywalka coraz mocniej odczuwała trudy gry i również nie kryła niezadowolenia po pomyłkach czy nieudanych zagraniach. Jako pierwsza w trzeciej partii przełamała Andriejewa i wyszła na prowadzenie 3:2. To zdało się na nic, bo Siniakova błyskawicznie odpowiedziała, doprowadzając do remisu 3:3. Kluczowy okazał się jednak ósmy gem, bo w nim ujrzeliśmy kolejne przełamanie.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NFL5 seconds ago

Wojciech Szczęsny po raz kolejny udowodnił, że jest nie tylko świetnym bramkarzem, ale także człowiekiem wielkiego serca. Jego wyjątkowy gest wobec młodego kibica rywali wzbudził zachwyt wśród fanów. Więcej w komentarzu

NFL9 minutes ago

Kolejny transport ewakuacyjny z Bliskiego Wschodu. Szef MSZ apeluje do podróżnych Czytaj więcej:

NFL11 minutes ago

Co ukrywacie?”. Rodzina królewska powitana protestem. Padły duże oskarżenia Czytaj więcej:

NFL12 minutes ago

Ceny zaskakują od rana. To paliwo zmierza już do 8 zł za litr. Tusk może zrobić jeszcze jedno Czytaj więcej:

NFL17 minutes ago

Iga Świątek zaskoczyła wszystkich w meczu z Marią Sakkari. Jej opanowanie w kluczowych momentach było kluczem do sukcesu. Co się wydarzyło?

NFL19 minutes ago

Nowe wieści ws. sekcji zwłok Magdaleny Majtyki. Prokurator wyznał, kiedy poznamy prawdę Czytaj więcej:

NFL20 minutes ago

Sąsiedzi przerwali milczenie. Odkryli to przez śledczymi❗

NFL22 minutes ago

Noc pełna emocji w Indian Wells! Iga Świątek triumfuje, a skandal z udziałem Rosjanki i niespodziewane zwroty akcji zaskakują kibiców.

NFL2 hours ago

Mówi wprost

NFL2 hours ago

Fani nie mogą w to uwierzyć… Znał ją każdy 😱

NFL2 hours ago

Mamy nowe święto państwowe. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Znamy szczegóły Czytaj więcej:

NFL2 hours ago

Aryna Sabalenka zaskoczyła wszystkich po meczu w Indian Wells. Jej reakcja na pytanie o zaręczyny była pełna emocji i nieoczekiwana.

Copyright © 2025 Myjoy247

google.com, pub-2441454515104767, DIRECT, f08c47fec0942fa0