Connect with us

NFL

Artystka już tego nie ukrywa 👇👇

Published

on

Sylwia Grzeszczak zadebiutowała na polskiej scenie muzycznej bardzo wcześnie, szybko pokazując, że jest artystką o wyjątkowej wrażliwości i ogromnym potencjale. Jej charakterystyczny głos, talent kompozytorski oraz umiejętność opowiadania emocji w prosty, a jednocześnie poruszający sposób sprawiły, że niemal każdy jej singiel trafiał na listy przebojów. Utwory takie jak „Małe rzeczy”, „Księżniczka”, „Sen o przyszłości” czy „Pożyczony” na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki pop i towarzyszą słuchaczom od lat.

Choć z zewnątrz kariera Grzeszczak wyglądała jak pasmo sukcesów, artystka wielokrotnie podkreślała, że droga na szczyt nie była łatwa. W rozmowie z Radiem Eska przyznała, że jej rozwój odbywał się kosztem samotności i ogromnego wysiłku psychicznego. 

Ja zawsze będę powtarzać, że ta moja droga nie była łatwa. I to nigdy nie jest taka rozmowa na chwilkę (…). Myślę, że potrzeba by było dużo czasu, żeby tak od podszewki zapytać mnie, jak to było (…). W każdym z tych etapów faktycznie moja droga była trudna i ja często po prostu zostawałam taka sama z tym – wyznała.

Zaznaczyła, że mimo milionów fanów i wsparcia publiczności często zostawała sama z emocjami i odpowiedzialnością, jakie niesie ze sobą popularność.

Grzeszczak otwarcie mówi o tym, że każdy etap jej kariery był wyzwaniem. Nie były to jednorazowe kryzysy, lecz długotrwały proces, w którym musiała mierzyć się z presją, oczekiwaniami i własnymi wątpliwościami. Mimo to artystka nie ukrywa, że wciąż chce iść dalej, bo marzenia i pasja do muzyki nadają jej życiu sens i piękno.

Ważnym elementem życia Sylwii Grzeszczak była relacja z Marcinem „Liberem” Piotrowskim. Para pobrała się w 2014 roku i przez wiele lat tworzyła nie tylko związek prywatny, ale także artystyczny. Razem nagrywali piosenki, współtworzyli projekty muzyczne i wspierali się na kolejnych etapach kariery. Owocem ich związku jest córka, która stała się dla obojga jednym z najważniejszych punktów odniesienia w życiu.

Wspólne projekty Grzeszczak i Libera były przez lata bardzo dobrze odbierane przez fanów. Ich muzyczna współpraca opierała się na wzajemnym zrozumieniu i podobnej wrażliwości artystycznej. Nawet po zakończeniu małżeństwa oboje zdecydowali się zachować profesjonalizm i kontynuować współpracę zawodową. Dla wielu obserwatorów było to zaskakujące, ale jednocześnie budzące ogromny szacunek.

Sylwia Grzeszczak po latach potwierdziła doniesienia dotyczące dalszej obecności Libera w jej projektach. Jak przyznała, od początku wiedziała, że Marcin powinien być częścią jej najnowszej trasy koncertowej. 

Jeśli tworzysz dwugodzinny show, to nie wyobrażam sobie, żeby te utwory, które były wykonane podczas mojej kariery, nagle miały zniknąć, bo są jakieś pobudki prywatne – powiedziała bez ogródek, podkreślając, że muzyka jest ważniejsza niż osobiste emocje.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247