Connect with us

NFL

Anna Maria Żukowska uderza w „szantaż” Owsiaka. Kontrowersje wokół 34. Finału Czytaj więcej:

Published

on

Anna Maria Żukowska rozpoczęła swój wpis od wysokiej oceny samej idei WOŚP, nazywając ją cudowną akcją charytatywną oraz ewenementem na skalę europejską. Parlamentarzystka osobiście zaangażowała się w pomoc, wrzucając pieniądze do puszki wolontariuszek, co uzasadniła potrzebą dbania o zdrowie najmłodszych pacjentów. Jednocześnie zauważyła ona gorzki powód tak wielkiego sukcesu fundacji, jakim jest drastycznie niskie finansowanie publicznej ochrony zdrowia w Polsce. 

Według przytoczonych przez nią danych, nasz kraj zajmuje pod tym względem niechlubne, przedostatnie miejsce w Unii Europejskiej, wyprzedzając jedynie Rumunię w rankingu nakładów budżetowych na medycynę.

To jest cudowna akcja charytatywna i ewenement w skali Europy (z pewnością jednym z powodów jest najniższe po Rumunii finansowanie publicznej ochrony zdrowia w UE). Wrzuciłam dzisiaj młodym wolontariuszkom do puszki. Dla zdrowia dzieciaków! Każdy grosz jest ważny!

Główna oś krytyki we wpisie posłanki dotyczyła jednak zjawiska, które nazwała „szantażem moralno-politycznym” ze strony Jerzego Owsiaka oraz środowisk liberalnych. Żukowska wyraziła zdecydowany sprzeciw wobec społecznego i medialnego oczekiwania, że każda osoba publiczna ma obowiązek aktywnego i widowiskowego uczestnictwa w corocznym Finale. 

Podkreśliła, że nie akceptuje narracji, według której udział w akcji jest jedyną miarą przyzwoitości obywatela lub polityka. Jej słowa rzucają światło na narastające zmęczenie części opinii publicznej formą nacisku, jaka towarzyszy promocji wydarzenia, sugerując, że dobrowolność pomocy staje się w tym przypadku pojęciem czysto teoretycznym.

Natomiast nienawidzę szantażu moralno-politycznego Owsiaka i kręgów liberalnych, że każdy MUSI brać w tej akcji udział. 

Polityczka Lewicy jasno sprecyzowała swoje zasady dotyczące wspierania Orkiestry, odcinając się od popularnych form aktywności, takich jak wystawianie przedmiotów na aukcje. W swoim poście zaznaczyła, że ogranicza się do dyskretnych wpłat oraz tradycyjnego wrzucania pieniędzy do puszek, rezygnując z publicznego „wydurniania się” przy licytacjach. Deklaracja ta jest wyrazem sprzeciwu wobec traktowania dobroczynności jako elementu kampanii wizerunkowej lub autopromocji w świetle jupiterów. 

Żukowska zaznaczyła, że choć docenia cel zbiórki, nie zamierza firmować swoim nazwiskiem działań, które odbiegają od jej osobistych przekonań dotyczących skromności i autentyczności w niesieniu pomocy potrzebującym dzieciom.

Ja nie biorę, nie wydurniam się co roku z wymyślaniem przedmiotu aukcji, wrzucam do puszki i wpłacam na WOŚP i tyle. Ale nie podoba mi się upolitycznianie WOŚP i nie będę tego firmować.

Pod wpisem posłanki pojawiły się skrajne odpowiedzi, obrazujące silny podział w postrzeganiu granic działalności fundacji. Część internautów reagowała agresywnymi i wulgarnymi atakami, podczas gdy inni dopytywali o dowody na upolitycznienie akcji przez Jerzego Owsiaka. Żukowska w odpowiedziach punktowała hasła o „walce ze złem” oraz wytykała politykom długi czas oczekiwania na realizację wylicytowanych wcześniej atrakcji. 

Dyskusja dotyczyła również wpływu fajerwerków na zwierzęta oraz fundamentalnego pytania o to, czy organizacje charytatywne, takie jak WOŚP czy Caritas, powinny w ogóle wyręczać niewydolne państwo w jego podstawowych obowiązkach.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247