NFL
Aleksandr Szewczenko i Alejandro Tabilo – zapamiętajcie te nazwiska. Dwaj skazywani na pożarcie tenisiści sprawili, że nawet mecze gwiazd w Miami zeszły na drugi plan. Co za sensacje! Blisko sensacji było też w meczu Coco Gauff, ale Amerykanka włączyła szósty bieg i w ten sposób pokazała, że Iga Świątek musi bać się o podium rankingu WTA. Może je stracić za moment! Oto szczegóły. 🟥 Link w komentarzu👇
Aleksandr Szewczenko i Alejandro Tabilo – zapamiętajcie te nazwiska. Dwaj skazywani na pożarcie tenisiści sprawili, że nawet mecze gwiazd w Miami zeszły na drugi plan. Co za sensacje! Blisko sensacji było też w meczu Coco Gauff, ale Amerykanka włączyła szósty bieg i w ten sposób pokazała, że Iga Świątek musi bać się o podium rankingu WTA. Może je stracić za moment! Oto szczegóły.
Iga Świątek bardzo szybko pożegnała się z turniejem WTA w Miami i może z coraz większym niepokojem spoglądać na to, co dzieje się w turnieju rozgrywanym na Florydzie. Tym bardziej, że jej trzecia pozycja w rankingu WTA wisi na włosku. Zepchnąć polską tenisistkę z podium może bowiem Coco Gauff, która minionej nocy awansowała do 1/8 finału.
Amerykanka w trzech setach rozprawiła się z Alycią Parks, choć początkowo zanosiło się na sensację. 105. tenisistka światowego rankingu wygrała pierwszą partię 6:3. Ale odpowiedź czwartej rakiety świata była piorunująca. Gauff w dwóch kolejnych setach oddała rodaczce zaledwie jednego gema i z impetem zameldowała się w czwartej rundzie. A to fatalne wieści dla Świątek, która ma już tylko nieco ponad 500 pkt przewagi nad Gauff w rankingu WTA Live. Jeśli Amerykanka zdoła awansować do finału turnieju w Miami wówczas zdystansuje polską tenisistkę w rankingu. Tegoroczną imprezę rozpoczęła z 6638 punktami na koncie.
kolejnej rundzie na Amerykankę czeka starcie z Soraną Cirsteą. Rumunka w trzeciej rundzie niespodziewanie wyrzuciła za turniejową burtę Belgijkę Elise Mertens, triumfując w dwóch setach.
Przepustkę do czwartej rundy turnieju w Miami uzyskały minionej nocy również m.in. Victoria Mboko, Karolina Muchova czy Amanda Anisimowa. Niespodziewanie już na tym etapie swój udział zakończyła za to Naomi Osaka. Japonka nie sprostała Talii Gibson, notowanej na 68. pozycji na światowych listach.
Gospodarze w odwrocie w Miami. Ale co zrobił Rosjanin?
Emocji i sensacyjnych rozstrzygnięć nie zabrakło za to w turnieju męskim. Gorycz niepowodzeń musieli przełknąć zwłaszcza amerykańscy kibice, bo niespodziewane porażki w drugiej rundzie zanotowali Ben Shelton (9. ATP) i Brandon Nakashima (30. ATP). Pierwszy z nich sensacyjnie uległ Aleksandrowi Szewczence (84. ATP), a Nakashima musiał uznać wyższość Marina Cilicia (49. ATP).
Los znacznie wyżej notowanych kolegów podzielił też Martin Damm (133. ATP), choć trzeba przyznać, że na tle Aleksandra Zvereva (4. ATP) zaprezentował się z bardzo korzystnej strony.
Ale za największą sensację może jednak uchodzić odpadnięcie Andrieja Rublowa (16. ATP). Rosjanin rozstrzygnął na swoją korzyść tie-break pierwszego seta w spotkaniu z Alejandro Tabilo (41. ATP), ale potem kompletnie oddał inicjatywę rywalowi. W dwóch kolejnych partiach Chilijczyk doszedł do głosu i po triumfie 6:7(5), 6:2, 6:4 zameldował się w trzeciej rundzie. Było to jego szóste w karierze zwycięstwo z rywalami z TOP20 światowego rankingu.
