NFL
Alarm bombowy w polskim mieście, pilna ewakuacja ponad 600 osób. W akcji wszystkie służby
Ponad 600 osób ewakuowano z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 na kieleckim Barwinku. Powodem była wiadomość e-mail informująca o możliwym podłożeniu ładunku wybuchowego. Na miejsce natychmiast skierowano policję i służby ratunkowe
Do niepokojącej sytuacji doszło 12 marca tuż po godzinie 7 rano. Na skrzynkę mailową placówki wpłynęła wiadomość, z której wynikało, że na terenie szkoły może znajdować się ładunek wybuchowy. W trosce o bezpieczeństwo dzieci i pracowników dyrekcja natychmiast podjęła decyzję o ewakuacji budynku.
Placówkę opuścili uczniowie, przedszkolaki oraz personel – łącznie ponad 600 osób. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym funkcjonariuszy policji, którzy rozpoczęli sprawdzanie obiektu.
To szkoła, w której uczy się ponad 600 dzieci. Do zespołu należy także przedszkole z ponad 140 przedszkolakami. Dyrekcja zaalarmowała nas o otrzymanych pogróżkach i podjęła decyzję o ewakuacji – przekazał w rozmowie z serwisem kielce.naszemiasto.pl starszy aspirant Jacek Borek z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Policja przeszukała budynek
Policjanci dokładnie sprawdzili pomieszczenia szkoły i przedszkola, aby upewnić się, czy na terenie placówki nie ma niebezpiecznych przedmiotów. Jak poinformował rzecznik kieleckiej policji, w trakcie działań nie znaleziono żadnych materiałówwybuchowych ani przedmiotów mogących stanowić zagrożenie.
Ostatecznie alarm okazał się fałszywy, jednak procedury bezpieczeństwa wymagały dokładnego sprawdzenia całego obiektu przez służby.
Po zakończeniu działań służb i upewnieniu się, że budynek jest bezpieczny, około godziny 10.30 uczniowie i przedszkolaki mogli wrócić do zajęć. Placówka wznowiła normalne funkcjonowanie.
Sprawą zajmuje się policja, która ustala obecnie tożsamość osoby odpowiedzialnej za wysłanie wiadomości. Autorowi fałszywego alarmu mogą grozić poważne konsekwencje prawne za wywołanie niepotrzebnej interwencji służb i zakłócenie pracy szkoły.
