NFL
A jednak, on naprawdę to zrobił 😱
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei oświadczył, że kraje europejskie, w tym Francja, stworzyły warunki do ataku USA i Izraela. Podczas briefingu stwierdził:
„Zamiast domagać się praworządności, zamiast przeciwstawić się zastraszaniu i nadużyciom Stanów Zjednoczonych, [Europejczycy] rozmawiali z nimi i zgadzali się z nimi w Radzie Bezpieczeństwa ONZ”.
Według Teheranu poparcie dla sankcji ośmieliło stronę amerykańską do prowadzenia zbrojnej ofensywy. Baghaei podkreślił, że bierność Starego Kontynentu wobec polityki Waszyngtonu bezpośrednio przyczyniła się do „dalszego popełniania zbrodni” na terytorium Iranu.
Oskarżenia te wskazują na całkowite załamanie zaufania między Teheranem a Europą w obliczu trwających uderzeń militarnych. Zdaniem rzecznika, europejska dyplomacja stała się narzędziem legitymizującym działania wojenne wymierzone w irańską infrastrukturę i suwerenność.
Jest reakcja Putina. Taki gest tuż po oskarżeniach Iranu w stronę Europy
W obliczu konfliktu Władimir Putin zadeklarował pełną współpracę z nowymi władzami w Teheranie. W depeszy do Mojtaby Chameneiego rosyjski przywódca napisał:
„Chciałbym potwierdzić nasze niezachwiane poparcie dla Teheranu i solidarność z naszymi irańskimi przyjaciółmi”.
Putin dodał, że Rosja pozostanie „wiarygodnym partnerem” w czasie, gdy Iran mierzy się z agresją zewnętrzną. Zaznaczył, że kadencja nowego Najwyższego Przywódcy będzie wymagała „wielkiej odwagi i poświęcenia”. Moskwa wykorzystuje ten moment do wzmocnienia strategicznego sojuszu, co może oznaczać zacieśnienie współpracy militarnej.
Władimir Putin | IMAGO/Mikhail Metzel/Imago Stock and People/East News
Tak jednoznaczna deklaracja ze strony Kremla komplikuje sytuację geopolityczną, stawiając Rosję w roli głównego protektora irańskiego reżimu wobec działań koalicji zachodniej. Rosyjskie wsparcie ma stanowić przeciwwagę dla presji wywieranej przez USA i Izrael.
Trzeci stopień alarmowy w całej Polsce. Jest apel do mieszkańców Mazowsza
Czytaj dalej
Sąsiedzi Czarnka przerwali milczenie. Niesłychane, co mówią o jego kandydaturze
Czytaj dalej
Nowy przywódca Iranu wobec presji Zachodu
Wybór Mojtaby Chameneiego na następcę Alego Chameneiego wywołał gwałtowne reakcje służb bezpieczeństwa. Irański szef ochrony stwierdził w poniedziałek, że wyłonienie nowego lidera wywołało „rozpacz” USA i Izraela. Władziele w Teheranie przekonują, że sukcesja przebiegła sprawnie, co ma świadczyć o stabilności systemu mimo trwającej ofensywy zbrojnej. Wybór ten jest interpretowany przez ekspertów jako próba skonsolidowania władzy wokół lojalnych struktur, w tym Strażników Rewolucji.
Nowy przywódca przejmuje stery w momencie, gdy kraj znajduje się pod presją militarną, co definiuje jego pierwsze decyzje jako nakierowane na przetrwanie reżimu. Oficjalna propaganda podkreśla, że jedność dowództwa jest kluczowym elementem strategii obronnej wobec „syjonistycznej agresji” oraz prób destabilizacji wewnętrznej kraju w dobie wojny.
Unia Europejska i Wielka Brytania wobec walk
Pomimo oskarżeń o wspieranie ataku, państwa europejskie oficjalnie dystansują się od udziału w ofensywie. Rząd Wielkiej Brytanii zaznaczył, że jego siły podejmą jedynie „działania obronne”. Sytuacja jest jednak napięta, gdyż przed tygodniem irański dron zaatakował brytyjską bazę wojskową na Cyprze. Incydent ten wymusił na Londynie rewizję dotychczasowej strategii bezpieczeństwa w regionie.
Chociaż kraje Starego Kontynentu nie przyłączyły się bezpośrednio do uderzeń USA i Izraela, Teheran uznaje ich wcześniejsze poparcie dla sankcji za akt wrogi. Obecnie obecność militarna Zachodu na Bliskim Wschodzie staje się celem bezpośrednich uderzeń odwetowych. Podważa to skuteczność europejskich starań o zachowanie neutralności w tym wielostronnym konflikcie, który angażuje coraz większą liczbę graczy regionalnych i światowych mocarstw.
