NFL
Czegoś takiego dawno już nie było, w kraju poruszenie 😱
Wypowiedź, która odbiła się szerokim echem, padła w niedzielę w programie „Śniadanie Rymanowskiego” na antenie Polsat News. Prezydent Karol Nawrocki został zapytany o kierunki wzmacniania bezpieczeństwa Polski w obliczu wojny w Ukrainie oraz rosnącego zagrożenia ze strony Rosji. W odpowiedzi jasno wskazał, że Polska powinna brać pod uwagę także rozwiązania nuklearne.
Jestem wielkim zwolennikiem, aby Polska włączyła się w projekt jądrowy -stwierdził Karol Nawrocki
Jednocześnie zaznaczył, że obecnie nie jest w stanie określić, czy Polska mogłaby posiadać własną broń nuklearną ani w jakim horyzoncie czasowym byłoby to możliwe.
Nawrocki odniósł się również do potencjalnej reakcji Rosji na takie działania.
Rosja reaguje agresywnie na wszystko – stwierdził, podkreślając, że Moskwa od lat prowadzi politykę opartą na eskalacji i groźbach, niezależnie od realnych działań państw NATO.
Wypowiedź ta była szeroko cytowana przez zagraniczne redakcje jako przykład zmieniającego się podejścia państw regionu do kwestii odstraszania militarnego.
fot. Wojciech Olkusnik/East News
Reakcje światowych mediów na słowa Karola Nawrockiego. „Odparł lekceważąco”
Wypowiedź Karola Nawrockiego dotycząca broni nuklearnej została szeroko odnotowana przez zagraniczne media, zwłaszcza w Europie Środkowo-Wschodniej. Ukraiński tygodnik „Dzerkało Tyżnia” poświęcił słowom polskiego prezydenta obszerny komentarz, osadzając je w szerszym kontekście zmieniającej się architektury bezpieczeństwa na kontynencie.
Autorzy publikacji podkreślili, że po raz pierwszy od zakończenia zimnej wojny w Europie coraz głośniej mówi się o potrzebie budowy własnych zdolności nuklearnych, a dotychczasowy model oparty na gwarancjach Stanów Zjednoczonych zaczyna być kwestionowany. —
Po raz pierwszy od zakończenia zimnej wojny Europa rozważa rozwój własnej broni jądrowej, ponieważ obecnie polega na »parasolu ochronnym« USA. Powodem jest to, że Waszyngton nie jest już postrzegany jako wiarygodny partner – czytamy na łamach ukraińskiego tygodnika.
Do słów Karola Nawrockiego odniosło się również amerykańsko-europejskie medium POLITICO. Portal zwrócił uwagę na reakcję prezydenta RP na pytanie o możliwą odpowiedź Moskwy na ewentualny polski program broni jądrowej. Jak podkreślono, Nawrocki „odparł lekceważąco”, stwierdzając jednoznacznie: „Rosja może reagować agresywnie na wszystko”. POLITICO zaznaczyło, że taka odpowiedź wpisuje się w narrację części państw Europy Środkowo-Wschodniej, które od lat wskazują, iż rosyjska polityka bezpieczeństwa opiera się na stałej eskalacji, niezależnie od realnych działań Zachodu.
Podobne wnioski pojawiły się w czeskim serwisie Echo24, który zaznaczył, że temat broni nuklearnej przez lata pojawiał się w Polsce jedynie sporadycznie. Obecnie jednak, jak podkreślono wypowiedzi Nawrockiego wpisują się w szerszą dyskusję obejmującą także obronę jądrową państw bałtyckich. Portal zauważył, że deklaracja polskiego prezydenta padła w momencie, gdy „w wielu krajach europejskich zaostrza się debata na temat możliwości zbudowania własnej broni jądrowej”, co nadaje jej szczególną wagę polityczną.
Ledwo opłakali Bożenę Dykiel, a tu takie wieści w “Dzień dobry TVN”. Polały się łzy
Czytaj dalej
Znany aktor chory. “Wiele osób mnie przestrzegało”
Czytaj dalej
Moskwa reaguje nerwowo. Rosyjskie media o słowach Karola Nawrockiego
Szczególnie emocjonalne reakcje pojawiły się w rosyjskich mediach. Moskiewski dziennik Metro opublikował artykuł zatytułowany: „Prezydent Polski Nawrocki ogłosił, że kraj chce posiadać broń jądrową”. W publikacji przypomniano wcześniejsze wypowiedzi polskich polityków dotyczące rozmieszczenia amerykańskiej broni nuklearnej w ramach programu NATO Nuclear Sharing.
Rosyjscy komentatorzy zestawiali słowa Karola Nawrockiego z deklaracjami byłego prezydenta Andrzeja Dudy, który w przeszłości mówił o gotowości Polski do udziału w programach odstraszania nuklearnego NATO. Media kremlowskie interpretowały aktualne wypowiedzi jako element „eskalacji retorycznej”, choć jednocześnie przyznawały, że Polska formalnie nie narusza żadnych międzynarodowych traktatów.
Eksperci cytowani przez zagraniczne portale podkreślają jednak, że słowa polskiego prezydenta mają przede wszystkim wymiar polityczny i strategiczny. Pokazują zmianę narracji oraz rosnącą presję na wypracowanie nowych rozwiązań bezpieczeństwa w Europie w sytuacji, gdy dotychczasowy porządek oparty na umowach rozbrojeniowych przestaje funkcjonować.
