NFL
“Isia” wszystko ujawniła 👀 Więcej ➡️
Agnieszka Radwańska na kortach zarobiła miliony. Była polska tenisistka niedawno znalazła się na liście 40 najbogatszych Polaków przed “40”, a w trakcie sportowej kariery zarobiła ok. 115 mln zł. Teraz jej majątek wciąż rośnie, a ona sama w książce “Jestem Isia” opisała, z czym wiąże się posiadanie tak dużych pieniędzy. Wyznała, że razem z siostrą przez lata były okradane przez osobę, którą uważały za najbliższą. Mówiły o niej “trzecia siostra”, dziś dla Agnieszki Radwańskiej jest “skreślona na wieki wieków”.l
Agnieszka Radwańska triumfowała w 20 turniejach WTA w singlu. W 2012 r. dotarła do finału Wimbledonu, a w 2015 r. wygrała wieńczący sezon turniej WTA Finals. W światowym rankingu tenisistek, w którym obecnie liderką jest Iga Świątek, najwyżej była notowana na drugim miejscu. W turniejach WTA zarobiła ponad 27 mln 683 tys. 807 dol. (ok. 115 mln zł), do tego jej konto zasilały także kontrakty sponsorskie i reklamowe. Mimo to tenisistka uważa, że “sodówka” nigdy nie uderzyła jej do głowy.
Zawsze twardo stąpałam po ziemi. To, co miałam w portfelu, nigdy nie rzutowało na moje zachowanie i funkcjonowanie” — wyznała w “Rozmowach pod krawatem” na kanale Break Point.
Tak dziś żyje Agnieszka Radwańska! Zaczynała od zera, teraz ma miliony na koncie i wybudowała wymarzony dom
W książce “Jestem Isia”, która w księgarniach pojawiła się w 2017 r., wyznała natomiast, że spotkała ją bardzo nieprzyjemna sytuacja. Okradała ją osoba, którą uważała za siostrę.
“Miałam kiedyś bliską przyjaciółkę. Była dla nas jak trzecia siostra. Często spała u nas, a jak się później okazało, przez wiele lat po prostu nas okradała” — wspomina we fragmentach książki, które przypomniał serwis se.pl, “Isia”.
Miałyśmy do niej pełne zaufanie, do tego stopnia, że kiedy szłyśmy na trening, ona sama zostawała w naszym mieszkaniu. Nie od razu się zorientowałyśmy, że zaczęły nam ginąć róże rzeczy, bo mogły się zawieruszyć w praniu albo któraś z nas gdzieś je schowała i zapomniała gdzie. Wydało się, kiedy pojechała z Ulą na zakupy. Zdjęła bluzkę, żeby przymierzyć nową, i wtedy siostra zobaczyła, że tamta ma na sobie jej ulubiony stanik, którego nawet mnie Ula by nie pożyczyła. Wtedy zapaliła się nam czerwona lampka i wreszcie połączyłyśmy wszystkie fakty w całość” — zaznaczała Agnieszka Radwańska, opisując w książce przykre wspomnienia. Tenisistki nie spodziewały się, że bliska im osoba, może je tak oszukiwać, okradać.
Po tym, jak wydało się, gdzie są “zgubione” przez Agnieszkę i Urszulę Radwańskie rzeczy, sportsmenki odbyły rozmowę ze wspomnianą przyjaciółką. Ta nie należała do najmilszych, jednak dziewczyna przyznała się do wszystkich kradzieży, a później oddała rzeczy, które zabrała z domu gwiazd tenisa.
Co ciekawe, oddała nawet prezenty, które od nich otrzymała, gdyż nie mogła odróżnić, co było prezentem, a co sama sobie wzięła… “Ta dziewczyna nawet nie ma po co do mnie podchodzić, bo dla mnie jest skreślona na wieki wieków” — zakończyła Agnieszka Radwańska.
