NFL
Każda informacja jest cenna ❗️
Michał Chrystian Wiśniewski należy do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej i medialnej. Od połowy lat 90. nieprzerwanie funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako wokalista i lider zespołu Ich Troje, który współtworzył razem z Jackiem Łągwą. Formacja szybko zdobyła ogromną popularność i na stałe zapisała się w historii polskiej muzyki rozrywkowej, osiągając znaczące sukcesy komercyjne i rozpoznawalność wśród szerokiej publiczności.
Zespół Ich Troje ma w swoim dorobku jedenaście albumów studyjnych. Wśród nich znajdują się płyty takie jak “Ad. 4” oraz “Po piąte… a niech gadają”, które cieszyły się wyjątkowym zainteresowaniem słuchaczy i osiągnęły status diamentowych krążków. Sprzedaż tych wydawnictw przekroczyła pół miliona egzemplarzy, co potwierdza skalę popularności zespołu w okresie jego największej aktywności. Utwory grupy przez lata regularnie gościły na listach przebojów i do dziś są rozpoznawalne przez kolejne pokolenia odbiorców.
Michał Wiśniewski wyprodukował wiele piosenek, które na trwałe weszły do kanonu polskiej muzyki pop. Dwukrotnie reprezentował Polskę w Konkursie Piosenki Eurowizji, a jego występy wzbudzały duże zainteresowanie zarówno w kraju, jak i za granicą. Artysta był także wielokrotnie nagradzany przez publiczność na najważniejszych festiwalach muzycznych w Polsce, co potwierdza silną więź z fanami i jego rozpoznawalność na scenie koncertowej.
Równolegle z działalnością zespołową Wiśniewski rozwijał inne projekty muzyczne, realizował się jako artysta solowy oraz angażował się w przedsięwzięcia telewizyjne i filmowe. Brał również udział w inicjatywach o charakterze charytatywnym. Zarówno jego życie zawodowe, jak i prywatne od lat pozostają przedmiotem zainteresowania mediów. W efekcie każda informacja dotycząca artysty, zwłaszcza ta budząca niepokój lub kontrowersje, szybko przyciąga uwagę opinii publicznej i szeroko komentowana jest w przestrzeni medialnej.
Michał Wiśniewski, fot. KAPiF
Kolizja w Warszawie. Samochód Michała Wiśniewskiego uszkodzony przez pirata drogowego
Tym razem Wiśniewski zabrał głos w sprawie zdarzenia drogowego, które – jak sam podkreśla – mogło skończyć się znacznie gorzej. W nagraniu opublikowanym na Instagramie opowiedział, że jechał na lotnisko Chopina w Warszawie, skąd miał udać się na Galę Dobroczynności Fundacji „Kochaj Życie”. W trakcie przejazdu doszło do kolizji z innym samochodem.
Jak relacjonował artysta, sprawca nie tylko uderzył w jego auto, ale również oddalił się z miejsca zdarzenia.
– Miałem, można powiedzieć stłuczkę. Kierowca BMW na warszawskich numerach, pędząc, tak naprawdę szacuję 200 km na godz. w Alejach Jerozolimskich, przed zjazdem na Mokotów w kierunku centrum, uderzył w mój samochód, przerysował mi bok – opisał Michał Wiśniewski.
W dalszej części nagrania dodał, że mimo prób zwrócenia uwagi kierowcy nie udało się zatrzymać pojazdu ani zapamiętać numerów rejestracyjnych. Jak zaznaczył Wiśniewski, jechał wówczas samochodem zastępczym, który nie był wyposażony w kamerę.
Wiśniewski zadzwonił na policję i apeluje o pomoc w ustaleniu sprawcy
Po kolizji muzyk zdecydował się skontaktować z policją, licząc na szybkie działania. Z jego relacji wynika jednak, że odpowiedź funkcjonariuszy była dla niego rozczarowująca. W nagraniu przytoczył słowa, które usłyszał podczas rozmowy:
– Usłyszałem: proszę zgłosić się do wydziału ruchu drogowego, bo być może mają jakieś nagrania z kamer, ale my go na pewno nie będziemy szukać, bo on na pewno będzie jechał wolniej, jak będzie przejeżdżał radiowóz.
Wiśniewski nie ukrywał emocji i zwrócił się bezpośrednio do internautów, prosząc o pomoc w ustaleniu sprawcy. W swoim apelu podkreślił, jak niebezpieczne było zachowanie kierowcy.
– Zwracam się do wszystkich, którym ten morderca, bo jeżeli jeszcze nie jest, to za chwilę na pewno będzie, to jest tylko kwestia czasu, jadąc 200 km na godz. przez miasto, uderzając samochód i zbiegając z miejsca wypadku, bo nie mogło być tak, że on tego nie poczuł, musi się tym pochwalić. Ja jechałem wypożyczonym samochodem, ale myślę, że tylko to, że przy tej prędkości to się stało, nic nie obróciło tego mojego samochodu i nie doszło do tragedii – mówił Wiśniewski.
Artysta liczy, że osoby, które były świadkami zdarzenia lub dysponują nagraniami z kamer samochodowych, zgłoszą się i pomogą w ustaleniu tożsamości kierowcy. Poszukiwania wciąż trwają, a sprawa wzbudza coraz większe zainteresowanie opinii publicznej.
