Connect with us

NFL

Fatalna seria Lecha Poznań trwa! Koszmarny początek mistrza Polski

Published

on

Kolejorz został na bocznicy! Mistrzowie Polski zaliczyli koszmarny falstart na otwarcie rundy wiosennej Ekstraklasy. Lech Poznań przegrał z Lechią Gdańsk 1:3 i będzie miało to dla niego duże konsekwencje. Goście z Trójmiasta dokonali czegoś niebywałego, co nie udało im się od lat.

Po 55 dniach zimowej przerwy Kolejorz wracał na Bułgarską z nadzieją na odrobienie strat do czołówki. Ósme miejsce w tabeli po pierwszej rundzie odbierane było w Poznaniu jako porażka, ale nadzieję dawały niewielkie straty do ligowego podium. Lechia chciała natomiast odsunąć od siebie widmo walki o utrzymanie. Gdańszczanie przyjechali do Poznania z serią czterech meczów bez porażki i do tego jako zespół z najlepszą ofensywą ligi.

Lechia od 2018 r. nie wygrała na boisku Lecha, ale na boisku nie było tego widać. Goście z Trójmiasta, mimo że do Wielkopolski przyjechali jako zespół tuż znad strefy spadkowej, pierwsi zaczęli dyktować warunki przy Bułgarskiej.

Już w 3. minucie Tomasz Neugebauer precyzyjnym strzałem przy słupku dał gościom prowadzenie, a chwilę później gdańszczanie mieli kolejne okazje — groźnie próbowali Tomas Bobcek i Tomasz Wójtowicz, a Bartosz Mrozek kilkukrotnie ratował Lecha przed stratą drugiego gola. Kolejorz długo nie potrafił narzucić swojego rytmu, gubił piłkę w rozegraniu i miał problemy z wyjściem spod pressingu.

Z czasem poznaniacy zaczęli jednak odpowiadać. Coraz aktywniejsi byli Leo Bengtsson i Ali Gholizadeh, a po dynamicznej akcji lewą stroną i dobitce Irańczyka w 28. minucie Lech doprowadził do remisu. Końcówka połowy była już bardziej wyrównana, z sytuacjami po obu stronach, ale wynik 1:1 utrzymał się do przerwy.

Podobnie jak na początku meczu, Lech przespał tak samo start drugiej połowy. Najpierw Mrozek w niesamowity sposób obronił bardzo trudny strzał Kacpra Sezonienki, chwilę później, właściwie w tej samej akcji, zaskoczył go jego kolega z drużyny — Antonio Milić. Kolejorz długimi okresami prezentował się bardzo słabo i zdecydowanie poniżej oczekiwań. W 55. minucie Kolejorz musiał przyjąć kolejny cios. Po koszmarnym błędzie Mateusza Skrzypczaka Lechia wyprowadziła atak lewym skrzydłem. Aleksandar Cirković znalazł Bobcek, a ten strzałem w długi róg podwyższył wynik na 3:1 dla gości.

Dopiero to zmusiło Lecha do ataków, ale przez większą część czasu, jaki mu pozostał “bił on głową w mur”, bez większego pomysłu na sforsowanie zasieków Lechii. Zdarzało się nawet, że goście byli zamykani we własnym polu karnym, ale zupełnie nic z tego nie wynikało. Wszystkie próby gospodarzy były blokowane. Kolejorz nie uniknął porażki i do pierwszego w tabeli Górnika Zabrze traci już siedem punktów. Do czwartego Rakowa Częstochowa, czyli ostatniego miejsca, które zyskuje przepustkę do gry w Europie, brakuje mu trzech oczek.

Lechia na ostatnich pięć spotkań wygrała aż cztery. Lech wprost przeciwnie. Mistrz Polski nie wygrał trzeci raz z rzędu.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247