NFL
Świat wstrzymał oddech. Ta decyzja Trumpa może wstrząsnąć globalną gospodarką
Amerykańska Rezerwa Federalna (Fed), pełniąca funkcję banku centralnego USA, stoi u progu historycznej zmiany. Obecny przewodniczący, Jay Powell, przygotowuje się do zakończenia swojej misji – jego kadencja na tym stanowisku wygasa w maju 2026 roku. Choć Powell pozostanie we władzach komitetu FOMC aż do stycznia 2028 roku, co teoretycznie mogłoby zapewnić pewną stabilność, oczy całego świata już teraz są zwrócone na jego następcę.
Prezydent Donald Trump ogłosił w czwartek wieczorem, że nazwisko nowego szefa zostanie ujawnione “jutro rano”, dodając, że postać ta cieszy się ogromnym uznaniem w branży finansowej. Spekulacje podsycają słowa prezydenta o kandydacie, który już lata temu był gotów objąć tę funkcję. Ta personalna roszada to nie tylko zmiana twarzy w komunikatach prasowych, ale przede wszystkim kluczowa decyzja, która będzie miała wpływ na globalną gospodarkę.
Z informacji przekazanych przez “Financial Times” wynika, że głównym faworytem do objęcia tego prestiżowego stanowiska jest obecnie Kevin Warsh. To postać doskonale znana na Wall Street, która w przeszłości zasiadała już w zarządzie Rezerwy Federalnej. Jak przypomina portal, Warsh w 2017 roku odbył rozmowę kwalifikacyjną na to stanowisko, ale ostatecznie objął je Powell, którego kadencja wkrótce się zakończy.
Choć obecnie Kevin Warsh jest typowany jako główny kandydat na stanowisko przewodniczącego Amerykańskiej Rezerwy Federalnej, to “Financial Times” zauważa, że prezydent USA w ostatnich tygodniach już kilka razy zmieniał zdanie w sprawie wyboru przewodniczącego Fed, co oznacza, że finalna decyzja może jeszcze się zmienić, zanim jeszcze zostanie oficjalnie ogłoszona.
Decyzja, która zapadnie w najbliższych godzinach, ma znaczenie wykraczające daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Przewodniczący Fed trzyma rękę na dźwigniach sterujących “gospodarczym tlenem” – decyduje o poziomie stóp procentowych, które wpływają na oprocentowanie kredytów, wartość walut i stabilność giełd. Jeśli nowy szef banku centralnego zostanie odebrany jako osoba podatna na naciski polityczne, może to osłabić zaufanie do dolara i wywołać chaos na rynkach obligacji.
Inwestorzy już teraz próbują wycenić „kręgosłup” przyszłego lidera, zastanawiając się, czy Fed zachowa swoją niezależność w obliczu żądań tańszego pieniądza płynących z Waszyngtonu. To, czy nowa era w Fed będzie czasem stabilizacji, czy okresem wysokiej zmienności wywołanej nowym stylem zarządzania, rozstrzygnie się wraz z oficjalnym komunikatem Białego Domu.
