Connect with us

NFL

Rosja dogadana z USA. „To pułapka!”

Published

on

Zapowiedź tygodniowego wstrzymania rosyjskich ataków miała brzmieć jak sygnał przełomu. Jednak już po jednej nocy widać było, że między deklaracjami a realiami frontu jest przepaść. Analitycy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) oceniają, że taki ruch może przynieść korzyści przede wszystkim Moskwie, a nie przybliżać pokoju.

przytoczonych doniesieniach podkreślono, że według ISW podobne rozwiązanie mogłoby dać Rosji czas na przygotowanie kolejnych uderzeń.

„Rosyjskie wojska mogłyby zgromadzić zapasy dronów i rakiet, aby następnie wykorzystać je do przeprowadzenia dużych, kombinowanych ataków, podczas gdy Ukraina wstrzymałaby ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną”.

Trump mówił o zgodzie Putina. Moskwa nie potwierdziła, a ataki nie ustały
Według informacji przytoczonych w tekście Donald Trump oświadczył, że zwrócił się do Władimira Putina z prośbą o tygodniowe wstrzymanie ataków na Kijów i inne miasta, a rosyjski przywódca miał się na to zgodzić. Jednocześnie zaznaczono, że nie pojawiło się oficjalne potwierdzenie tych deklaracji ze strony Moskwy.

Najmocniejszy dysonans przyniosła jednak noc po zapowiedzi. Zgodnie z relacją, Rosja nadal prowadziła ostrzał Ukrainy.

nocy Rosja miała ponownie zaatakować Ukrainę przy użyciu ponad 100 dronów oraz jednego pocisku rakietowego – taką informację przekazały w piątek Siły Powietrzne Ukrainy.

W komunikacie, który przytaczasz, znalazły się konkretne dane dotyczące tej nocy:

„W nocy z 29 na 30 stycznia przeciwnik wystrzelił balistyczny pocisk Iskander-M z obwodu woroneskiego oraz użył 111 dronów wojskowych”.

Ten fragment jest kluczowy, bo pokazuje, że mimo rozmów o możliwej pauzie, działania zbrojne w praktyce trwały.

„Rozejmy” jako narzędzie gry. ISW wskazuje na powtarzalny schemat
Analitycy ISW ocenili też, że Rosja nadal odrzuca długoterminowe zawieszenie broni i już wcześniej proponowała podobne, krótkie moratoria, by demonstrować rzekomo propokojowe intencje. Jednocześnie – według tej relacji – Kreml miał konsekwentnie odrzucać apele Ukrainy i Stanów Zjednoczonych o dłuższe lub trwałe wstrzymanie ataków na infrastrukturę cywilną.

W tekście pojawia się też wątek komentatorów z Rosji. Jeden z prokremlowskich blogerów wojskowych miał ocenić, że rozejm jest wyłącznie tymczasowy. Pojawiła się również informacja o możliwym powiązaniu moratorium z kolejną rundą rozmów Ukrainy z Rosją w Abu Zabi, która – według doniesień przytoczonych w materiale – miałaby odbyć się 1 lutego.

Inni rosyjscy blogerzy wojskowi mieli krytykować samo moratorium, przy jednoczesnej uldze, że ma krótkotrwały charakter, oraz sugerować, że ewentualne ustępstwa Kreml wykorzysta instrumentalnie do własnych celów.

Zełenski: Ukraina wstrzyma ataki na energetykę, jeśli Rosja dotrzyma zobowiązania
W materiale przytoczono również stanowisko prezydenta Ukrainy. Wołodymyr Zełenski miał podziękować Trumpowi za inicjatywę i podkreślić, że podobne działania mogą przyczynić się do postępu w kierunku zakończenia wojny.

W piątek Zełenski miał stwierdzić, że Ukraina wstrzyma ataki na obiekty energetyczne, jeśli Rosja będzie się wywiązywać z tego zobowiązania. Dodał też, że nie było bezpośrednich rozmów między Moskwą a Kijowem w tej sprawie, a inicjatywa ma być działaniem Donalda Trumpa.

Deklaracje kontra rzeczywistość
Wnioski z przytoczonych doniesień są twarde: analitycy ISW nie traktują „rozejmu energetycznego” jako kroku w stronę pokoju, a nocne uderzenia – według danych ukraińskich sił powietrznych – pokazują, że ostrzał nie ustał. W tej układance kluczowe jest pytanie, czy krótkie moratorium nie stałoby się elementem przewagi operacyjnej jednej strony, zamiast realnego ograniczenia przemocy.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247