Connect with us

NFL

Wszystkich zamurowało

Published

on

Dzisiejsza rozmowa o kulisach zawodu tłumaczy symultanicznych zapowiadała się na spokojną wymianę doświadczeń. Gośćmi programu byli wybitni specjaliści w swoim fachu: Magdalena Fitas-Czuchnowska oraz Michał Gołkowski. Eksperci opowiadali o ekstremalnym skupieniu, jakiego wymaga przekładanie mowy w czasie rzeczywistym. Jednak to, co powiedział Michał Gołkowski o swojej metodzie pracy, kompletnie zaskoczyło prowadzących.

Gość wyznał z rozbrajającą szczerością, że tłumaczy niemal automatycznie – słucha jednym uchem i natychmiast wyrzuca z siebie polskie słowa, właściwie nie zastanawiając się nad procesem myślowym. Reakcja Krzysztofa Skórzyńskiego była błyskawiczna i dla wielu szokująca. Prowadzący, próbując zrozumieć ten fenomen, wypalił prosto w twarz gościa: „Jednym uchem słuchasz, tłumaczysz i drugim uchem… nic nie robisz? Twoja półkula mózgu w ogóle nie pracuje!”. Choć w studiu wybrzmiało to jak surowa diagnoza, za tymi słowami kryło się coś znacznie głębszego.

Ewa Drzyzga zbulwersowana: „To wyprzedzanie myśli!”
Słowa Skórzyńskiego o „niepracującej półkuli” były jedynie wierzchołkiem góry lodowej emocji, jakie wywołał Michał Gołkowski. Tłumacz wyjaśnił bowiem, że proces ten dzieje się u niego niemal bezrefleksyjnie, co wprawiło Ewę Drzyzgę w prawdziwe osłupienie. Goście otrzymali zadanie do wykonania, aby przetłumaczyć na żywo materiały przygotowane przez DDTVN. Gołkowski po swoim pokazie umiejętności sprawił, że prowadząca była niemal zbulwersowana faktem, że można operować językiem z taką prędkością, jakby przewidywało się to, co rozmówca dopiero zamierza powiedzieć.

– Jak to możliwe? Przecież ty wyprzedzasz myśli tych osób! – dopytywała poruszona Drzyzga. Kontrast między gośćmi był uderzający: Magdalena Fitas-Czuchnowska podkreślała, że dla niej jest to proces maksymalnego skupienia i „focusu”, podczas gdy Gołkowski sprawiał wrażenie, jakby jego organizm robił to całkowicie poza jego świadomością. To właśnie ta „lekkość” sprowokowała Skórzyńskiego do ryzykownego żartu o wyłączonej części mózgu, co w pierwszej chwili mogło brzmieć jak obraźliwa sugestia braku myślenia.

Wyjaśniamy kulisy zajścia
Choć nagłówek o „niepracującej półkuli” brzmi groźnie, w rzeczywistości rozmowa obnażyła fascynujący fenomen ze świata tłumaczy symultanicznych. Skórzyński, choć użył niefortunnego sformułowania, w rzeczywistości był pod ogromnym wrażeniem sprawności swojego gościa. Michał Gołkowski z dystansem przyjął uwagi prowadzącego, a na pytania Ewy Drzyzgi odpowiedział jedynie “może jestem złym tłumaczem”. Oczywiście to stwierdzenie spotkało się automatycznie z zaprzeczeniem, natomiast gość ewidentnie nie chciał zdradzać swojego sekretu.

Widzowie przed telewizorami byli świadkami starcia dwóch światów: tradycyjnego, mozolnego tłumaczenia oraz niemal mechanicznej, błyskawicznej translacji, która wymyka się logicznemu zrozumieniu. Czy Skórzyński posunął się za daleko ze swoim żartem? Fani programu są podzieleni, ale jedno jest pewne – dzisiejsza wizyta tłumaczy w „DDTVN” udowodniła, że ludzki umysł wciąż potrafi nas wprawić w osłupienie.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247