Connect with us

NFL

Miał objąć posadę marzeń. Zgubiła go kokaina i pycha

Published

on

Zrobiłem to, bo mam absolutnie czyste sumienie”. To zdanie zna niemal każdy niemiecki kibic pamiętający wydarzenia z przełomu wieku, gdy futbolem u naszych zachodnich sąsiadów wstrząsnęła gigantyczna kokainowa afera. Christoph Daum miał poprowadzić piłkarską reprezentację Niemiec, lecz nigdy do tego nie doszło. Mija 25 lat od wydarzeń, które zakończyły doskonale zapowiadającą się karierę niemieckiego szkoleniowca. A w zasadzie to sam ją zakończył.

Tekst pochodzi z najnowszego numeru magazynu “Przegląd Sportowy Historia”

W 2000 r. reprezentacja Niemiec była w poważnym kryzysie. W finałach mistrzostw Europy w Belgii i Holandii odpadła już po fazie grupowej, zdobywając w rywalizacji z Rumunią, Anglią i Portugalią raptem punkt. Zespół prowadził Erich Ribbeck i po kompromitującym występie w Euro musiał odejść. Problem w tym, że nie było wówczas dostępnych szkoleniowców, którzy mogliby go zastąpić, a Niemcy nie wyobrażali sobie – i w dalszym ciągu sobie nie wyobrażają – żeby ich kadrę miał prowadzić zagraniczny trener.

W tym czasie w Bayerze Leverkusen fantastyczną robotę wykonywał Christoph Daum. W sezonie 1999/2000 postawił się wielkiemu Bayernowi Monachium, będąc od krok od mistrzostwa Niemiec. Do pełni szczęścia zabrakło remisu w ostatniej kolejce. Ale mimo braku tytułu Daum pokazał, że jest doskonałym fachowcem, o czym świadczyły również wyniki w poprzednich klubach. Był więc zdecydowanym faworytem kibiców oraz szefów federacji.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247