NFL
Ledwo Świątek wygrała z Rosjanką, a tu taki zwrot. Jest pilny komunikat, kibiców aż zamurowało Czytaj więcej:
Zanim Osaka wydała nagły komunikat, wzbudziła spore kontrowersje swoim zachowaniem podczas meczu drugiej rundy przeciwko Soranie Cirstei. Rumuńska tenisistka była na tyle poruszona postawą rywalki, że próbowała przekonać arbitra, iż doszło do złamania przepisów gry.
Zdarzenie miało miejsce w siódmym gemie przy stanie 30:30, gdy Cirstea przygotowywała się do drugiego podania. W tym momencie Osaka głośno krzyknęła „Come on!”, co zinterpretowano jako formę autoperswazji i motywacji skierowanej do samej siebie. Wycofanie się Japonki sprawiło, że był to jej ostatni taki okrzyk w tym turnieju.
Mimo wygranego spotkania, incydent ten został oceniony przez obserwatorów jako „rozpętanie burzy”. Komentatorzy zwrócili uwagę na powtarzalność takich sytuacji, sugerując, że Osaka ponownie dopuściła się kontrowersyjnych zachowań na korcie.
Naomi Osaka, podopieczna Tomasza Wiktorowskiego, wycofała się z rywalizacji w Australian Open tuż przed zaplanowanym spotkaniem trzeciej rundy z Maddison Inglis. Decyzja ta nastąpiła po zwycięskim meczu z Soraną Cirsteą, który Japonka wygrała 6:3, 4:6, 6:2. Nagły komunikat zawodniczki o przerwaniu gry w Melbourne pojawił się bezpośrednio przed jej kolejnym startem.
Bezpośrednim powodem rezygnacji okazał się uraz mięśni brzucha. Osaka w oświadczeniu opublikowanym na Instagramie wyjaśniła, że jej organizm potrzebuje uwagi i nie może ryzykować pogłębienia urazów, mimo że turniej był dla niej bardzo ważny i czuła ekscytację z powodu gry.
Tenisistka podkreśliła, że konieczność przerwania startów na tym etapie łamie jej serce. Jednocześnie skierowała wyrazy wdzięczności do swojego zespołu oraz organizatorów turnieju za otrzymane wsparcie i ciepłe przyjęcie w Melbourne. Jak ta decyzja wpłynie na dalszą grę w turnieju Igi Świątek?
Decyzja Japonki o wycofaniu się z turnieju oznacza, że kibice nie obejrzą zapowiadanego wcześniej pojedynku między nią a Igą Świątek. Była to kluczowa wiadomość dla Polki, która w 1/8 finału miała zmierzyć się z utytułowaną rywalką.
W obliczu tych zmian nową przeciwniczką Igi Świątek w czwartej rundzie została Maddison Inglis. Reprezentantka Australii to kwalifikantka, z którą polska tenisistka powalczy o awans do ćwierćfinału.
Inglis wywalczyła awans do tej fazy po pokonaniu Niemki Laury Siegemund wynikiem 6:4, 6:7, 7:6. Mecz ten zapisał się w pamięci obserwatorów z powodu zamieszania, do którego doszło, gdy Siegemund zaserwowała w momencie, gdy odbierająca Australijka nie była jeszcze gotowa na return.
