NFL
Pani Dorota zginęła, idąc po córkę do szkoły. Jest przełom w sprawie. Prokurator straci immunitet?

28 listopada 2024 r. mieszkanka wsi Sieniczno (woj. małopolskie) Dorota Bejgier poszła po swoją córkę do szkoły. Chwilę później została potrącona przez samochód, którym kierowała prokuratorka z Sosnowca. Prawniczka do tej pory nie usłyszała żadnych zarzutów, bo chroni ją immunitet. Ale to powinno się zmienić, bo prowadząca sprawę prokuratura w Krakowie właśnie wykonała zdecydowany ruch, występując do Sądu Najwyższego o uchylenie immunitetu Magdalenie Z.
Dorota Bejgier szła prawidłowo poboczem. Miała zamiar odebrać swoją 7-letnią córkę ze szkoły. Niestety została potrącona przez jadące bardzo szybko auto, za kierownicą którego siedziała prokurator z Sosnowca.
Za kierownicą auta siedziała Magdalena Z., prokuratorka z Sosnowca. Kobieta do tej pory nie usłyszała żadnych zarzutów, bo chronił ją immunitet. Ale to właśnie ma się zmienić.
Z uwagi na to, że sprawczyni wypadku jest prokuratorem Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu ogłoszenie Magdalenie Z. zarzutów oraz przesłuchanie jej w charakterze podejrzanej będzie możliwe dopiero wówczas gdy zostanie uchylony przysługujący jej immunitet. W dniu dzisiejszym Prokuratura Okręgowa w Krakowie skierowała do Sądu Najwyższego wniosek o zezwolenie na pociągnięcie Magdaleny Z. do odpowiedzialności karnej” — informuje prokurator Oliwia Bożek-Michalec, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Jeśli Sąd Najwyższy przychyli się do wniosku prokuratury z Krakowa, Magdalena Z. usłyszy dwa zarzuty, za które grozi nawet do ośmiu lat więzienia. Zarzuty są już sformowane i czekają na przedstawienie.
“W dniu 12 marca 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Krakowie wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów z art. 177 par 2 kk w zw. z art. 177 par 1 kk wobec Magdaleny Z. Zarzuty te związane są ze zdarzeniem jakie miało miejsce w dniu 28 listopada 2024 roku w miejscowości Sieniczno woj. małopolskiego, w wyniku którego na skutek doznanych obrażeń śródczaszkowych śmierć poniosła piesza Dorota B.” — dodaje prokurator Oliwia Bożek-Michalec.
Dorota Bejgier osierociła siedmioletnią córkę Maję. Rodzina zdecydowała o przekazaniu jej narządów na leczenie innych ludzi, dając w ten sposób szansę na życie innym. Bliscy Doroty mają nadzieję, że śledztwo zostanie przeprowadzone rzetelnie i sprawiedliwie, a odpowiedzialni za jej śmierć zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. W tym celu rodzina wynajęła adwokata z Katowic.
