Connect with us

NFL

Dramatyczne chwile w sądzie. Musiała stanąć oko w oko z zabójcą jej syna. Po wyroku nie kryła rozgoryczenia

Published

on

Mamie 17-letniego Michała żadna kara nie wynagrodzi straty syna. Chłopak zginął po tym, jak wjechało w niego stare bmw. Za jego kierownicą siedział Vladyslaw R. (19 l.), nieposiadający nawet prawa jazdy. Młody człowiek czuł się jednak tak pewnie za kółkiem, że w czasie jazdy odbierał i wysyłał SMS-y.

Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie odbyła się apelacja i zapadł prawomocny wyrok w sprawie wypadku, do którego doszło w maju 2024 r. To właśnie wtedy 17-letni Michał wsiadł na swój rower i z Kiełpina, gdzie mieszkał, pojechał na mecz w Brojcach.

Michał był utalentowanym piłkarzem, grał między innymi w Wybrzeżu Rewal, Arkonii Szczecin, a od półtora roku był częścią Akademii Świtu Szczecin. Był uczniem drugiej klasy sportowej Świtu w XVIII LO. Nikt z jego najbliższych nie przypuszczał, że to będzie ostatnia podróż w jego życiu. Tego dnia niestety los zetknął go na drodze z 19-letnim Vladyslawem R.

Piękna pogoda, prosta droga. Nic nie wskazywało, że w tym miejscu rozegra się dramat. Wszystko zmieniło się w jednej chwili. Rozpędzony samochód wjechał w jadącego prawidłowo rowerzystę. Siła, z jaką uderzył, spowodowała u 17-latka rozległe obrażenia. Mimo wysiłków lekarzy chłopak zmarł po kilku dniach w szpitalu.

W listopadzie 2024 r. przed Sądem Rejonowym w Gryficach po raz pierwszy stanął oskarżony o spowodowanie tragedii Vladyslaw R. Został skazany na trzy lata więzienia. Według prokuratora w tracie jazdy nie zawracał uwagi na drogę, tylko obsługiwał swój telefon komórkowy.

Każda ze stron złożyła w tej sprawie apelację. Prokurator i rodzina Michała domagali się podwyższenia kary dla sprawcy. — W mojej ocenie sąd zdecydowanie nadmiernie podniósł te okoliczności, które uznał za łagodzące, a w szczególności młody wiek oskarżonego — mówił w trakcie rozprawy apelacyjnej prokurator Krzysztof Mejna, domagając się dla oskarżonego pięciu lat więzienia.

Rodzina Michała żądała dla sprawcy ośmiu lat lub nawet zmiany kwalifikacji czynu na zabójstwo w zamiarze ewentualnym, co mogłoby skutkować wyrokiem 10 lat więzienia.

Paweł Ulchurski, obrońca oskarżonego, wskazywał zaś na okoliczności łagodzące i chciał, obniżyć wyrok do roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. — Osoby młodociane mają większe prawa do popełniania błędów niż te dojrzałe, o w pełni ukształtowanej psychice i drodze życiowej — tłumaczył obrońca oskarżonego.

Sąd, powołując się na dużą społeczną szkodliwość czynu, zdecydował się podwyższyć karę do pięciu lat więzienia, tak jak domagał się tego prokurator

— Nie obserwował w ogóle pola jazdy. Był tak zachwycony sobą za kierownicą, że nie respektował tego, że należy również zwracać uwagę na innych użytkowników ruchu drogowego — uzasadniała wyrok sędzia Marzanna Kucharczyk.

Mariola Zając, mama zmarłego 17-letniego Michała, nie ukrywała, że ten wyrok nie w pełni ją satysfakcjonuje. — Żadna kara nie będzie zadowalająca, nawet gdyby ten człowiek dostał dożywocie, bo nic nie zwróci mi mojego syna. U nas prawo jest zbyt mało restrykcyjne wobec sprawców takich wypadków. Jak usłyszeliśmy od naszej pani adwokat, która występowała w sądzie w naszym imieniu jako oskarżyciel posiłkowy, ten pięcioletni wyrok jest sukcesem. Chcieliśmy, żeby wysoki wyrok za to, co zrobił, był dla sprawcy nauczką — dodała.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 Myjoy247