Connect with us

NFL

To jest po prostu aż niewiarygodne.

Published

on

Do zdarzenia doszło we wtorek, 20 stycznia, przed godziną dziewiątą rano w malowniczej gminie Solina. 36-letni kierujący Volkswagenem Golfem, przejeżdżając przez miejscowość Wołkowyja, z nieustalonych jeszcze przyczyn nie zauważył zaparkowanego na poboczu drogi pojazdu służb porządkowych. Mężczyzna z dużą siłą uderzył w tył stojącego auta, co doprowadziło do natychmiastowej mobilizacji wszystkich służb ratunkowych w regionie. Na miejsce zdarzenia wezwano nie tylko policję i straż pożarną, ale również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który musiał pilnie przetransportować najbardziej poszkodowanego pasażera do specjalistycznej placówki medycznej w Rzeszowie w celu ratowania życia.

Najbardziej dotkliwe skutki wypadku poniósł 4-letni syn kierowcy, który w momencie uderzenia znajdował się na przednim fotelu pasażera. Z ustaleń policjantów wynika, że dziecko najprawdopodobniej nie miało zapiętych pasów bezpieczeństwa, a fotelik, który mógłby złagodzić skutki uderzenia, znajdował się całkowicie nieużywany na tylnej kanapie auta. Rzeczniczka szpitala poinformowała, że mały pacjent trafił na oddział intensywnej terapii z bardzo poważnymi urazami twarzoczaszki oraz kręgosłupa. Obecnie stan chłopca określany jest jako ciężki, ale stabilny, co oznacza, że dziecko pozostaje zaintubowane i podłączone do respiratora pod stałą opieką lekarzy anestezjologów.

W toku policyjnych czynności na miejscu zdarzenia wyszły na jaw szokujące fakty dotyczące kierowcy Volkswagena, które rzucają nowe światło na całą tragedię. Choć badanie alkomatem wykazało, że 36-latek był trzeźwy w chwili wypadku, funkcjonariusze szybko ustalili, że mężczyzna w ogóle nie powinien znajdować się za kierownicą żadnego pojazdu. Okazało się bowiem, że posiada on aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, co stanowi rażące naruszenie obowiązujących przepisów prawa. Ignorancja wobec wcześniejszych wyroków oraz brak elementarnych zasad bezpieczeństwa podczas przewożenia własnego dziecka stworzyły śmiertelną pułapkę, która doprowadziła do tak fatalnego finału.

Obecnie policja z Leska prowadzi dalsze, intensywne czynności pod nadzorem prokuratury, aby dokładnie udokumentować wszystkie zaniedbania, jakich dopuścił się ojciec poszkodowanego chłopca podczas jazdy. Mężczyzna musi liczyć się z bardzo surową odpowiedzialnością karną, obejmującą nie tylko spowodowanie wypadku drogowego z ciężkimi obrażeniami, ale także złamanie prawomocnego zakazu sądowego. Polskie prawo przewiduje za takie czyny karę wieloletniego pozbawienia wolności oraz kolejne, restrykcyjne zakazy prowadzenia pojazdów. Śledczy analizują również kwestię narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co dodatkowo obciąża obecną sytuację procesową 36-latka.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247