NFL
To nie koniec!
Doda uderza w Owsiaka. Wyjawiła, jak została potraktowana
Z zewnątrz wygląda to jak zwykłe rozstanie dróg, ale za kulisami kryje się historia, o której długo się nie mówiło. Doda postanowiła wrócić do momentów, które miały ogromny wpływ na jej stosunek do jednej z największych akcji charytatywnych w Polsce.
Doda w komisji sejmowej
Apel Dody do Jerzego Owsiaka
Konflikt Dody z Jerzym Owsiakiem
Z zewnątrz wygląda to jak zwykłe rozstanie dróg, ale za kulisami kryje się historia, o której długo się nie mówiło. Doda postanowiła wrócić do momentów, które miały ogromny wpływ na jej stosunek do jednej z największych akcji charytatywnych w Polsce
Doda w komisji sejmowej
Udział Dody w posiedzeniu sejmowej komisji poświęconej ochronie zwierząt nie był przypadkowy. Artystka pojawiła się tam, ponieważ od lat konsekwentnie angażuje się w działania na rzecz zwierząt i otwarcie mówi o potrzebie zmian systemowych. W ostatnim czasie temat ten stał się dla niej szczególnie istotny, co było widać zarówno w jej aktywności medialnej. Jej obecność w Sejmie miała jeden cel – zwrócić uwagę na realne problemy, z którymi zwierzęta mierzą się każdego dnia, a które często pozostają poza głównym nurtem debaty publicznej.
Podczas obrad komisji poruszano m.in. kwestie związane z dobrostanem zwierząt, skutkami używania fajerwerków oraz brakiem wystarczających regulacji chroniących zwierzęta domowe i dzikie. Doda przysłuchiwała się wypowiedziom ekspertów, organizacji prozwierzęcych i parlamentarzystów, którzy mówili o konsekwencjach głośnych materiałów pirotechnicznych. Wskazywano na przypadki ucieczek zwierząt, urazów, a nawet śmierci spowodowanych silnym stresem. Artystka nie ukrywała, że to właśnie te argumenty są jej szczególnie bliskie, bo od lat obserwuje skutki takich sytuacji, także podczas swojej pracy w schroniskach.
Doda wielokrotnie podkreślała, że zwierzęta, a zwłaszcza psy, zajmują w jej życiu wyjątkowe miejsce. Jej zaangażowanie nie ogranicza się do deklaracji – w ostatnich tygodniach była obecna w schroniskach i nagłaśniała problemy związane z bezdomnością zwierząt. Udział w komisji był więc naturalnym przedłużeniem tych działań i kolejnym krokiem w kierunku publicznej debaty o ochronie zwierząt.
Dla Dody obecność w Sejmie nie była próbą wejścia w politykę, lecz formą nacisku społecznego i wykorzystania własnej rozpoznawalności. Artystka otwarcie mówi, że skoro ma możliwość dotarcia do szerokiego grona odbiorców, czuje obowiązek zabierać głos w sprawach, które uważa za fundamentalne. Jej udział w komisji pokazał, że temat zwierząt stał się jednym z kluczowych obszarów jej publicznej aktywności.
