NFL
Sokołowski liczy na sukces po bolesnej stracie. “Żył tym do samego końca”

Patryk Sokołowski od wielu lat może liczyć na wsparcie najbliższych, jeśli chodzi o jego występy na ligowych boiskach. Były mistrz kraju (z Piastem Gliwice) i zdobywca Pucharu Polski (z Legią Warszawa) obecnie gra w barwach Cracovii. Niestety wiosną musi radzić sobie bez wsparcia najwierniejszego kibica, czyli swojego dziadka. O swojej stracie i wspomnieniach opowiedział w rozmowie z “Faktem
Fakt: Mimo że grasz w Ekstraklasie od wielu lat, opowiadałeś mi kiedyś, że Twój dziadek dalej przez długi czas zbierał Twoje wycinki z gazet.
Patryk Sokołowski (pomocnik Cracovii): Tak, dziadek robił z tego albumy, ale niestety w tamtym roku odszedł. Mam grube księgi, które on poświęcał na śledzenie mojej kariery. Nawet w swoich ostatnich dniach, kiedy tak naprawdę ledwo już kontaktował ze światem, pytał rodzinę o mój mecz, wynik i czy będę w pierwszym składzie. Żył tym do samego końca i był moim fanem numer jeden. Zmarł podczas rundy jesiennej.
Tragiczne wieści przed meczem Ligi Europy. Jest oświadczenie Glasgow Rangers
Tak, oglądał większość meczów i znał większość składów. Szczególnie skupiał się na moich meczach. Można powiedzieć, że był moim kibicem od samego początku do samego końca.
Nie mogę zapomnieć o rodzicach, którzy również odegrali dużą rolę w rozwijaniu mojej miłości do piłki. Tata zabrał mnie na pierwsze mecze na Legię, a ja zauroczyłem się całą otoczką. Później zacząłem trenować na podwórku. Rodzice wozili mnie na treningi, a dziadek był moim kibicem numer jeden, który robił albumy i wycinał wszystkie zdjęcia. Razem z moimi rodzicami jeździł na różne mecze i turnieje. Wszyscy mnie bardzo wspierali, co było dla mnie bardzo ważne, zwłaszcza w trudnych momentach. Nawet wtedy, gdy miałem już 19-20 lat i grałem w niższych ligach. Później otrzymywałem też wsparcie od żony i jej rodziny.
