NFL
Wstrząsający film z wizji lokalnej ujawnia szczegóły, które mógł znać tylko zabójca. Proces Serhieja T. pełen jest zaskakujących zwrotów.
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Wydarzenia
Kucharz zabójcą. Wstrząsający zapis zbrodni w Puszczykowie
Tylko zabójca mógł znać takie szczegóły. Wstrząsający film z wizji lokalnej
Anna Orłowska
Dziennikarka działu Wydarzenia Fakt
Data utworzenia: 20 stycznia 2026, 17:24.
Udostępnij
Tylko zabójca mógł wiedzieć, jak duszone i zabijane były Julia oraz jej dwie małe córeczki. Jak ułożono ciała. Dlaczego ukochana maskotka leżała obok ciała 4-letniej Darii. Film z eksperymentu procesowego, który sąd odwtorzył podczas procesu Serhieja T. nie pozostawia złudzeń, że doskonale wie, jak wszystko się odbyło.
Serhii T. nawet nie spuścił głowy, gdy w sądzie został pokazany film z wizji lokalnej, na którym pokazał ze szczegółami, jak mordować żonę i małe córeczki. 17
Zobacz zdjęcia
Serhii T. nawet nie spuścił głowy, gdy w sądzie został pokazany film z wizji lokalnej, na którym pokazał ze szczegółami, jak mordować żonę i małe córeczki. Foto: Facebook, P.F.Matysiak / newspix.pl
Film z eksperymentu procesowego z domu w Puszczykowie, w którym doszło do brutalnej zbrodni 29-latki i jej dwóch małych córeczek, wstrząsnął zebranymi na procesie Serhieja T. 44-latek najpierw długo opowiada, jak gotował 13 listopada 2023 r. zupę krem na obiad dla rodziny i gołąbki na kolację. Wspominał, jak grzecznie 1,5-roczna Maria bawiła się sama w kuchni. Na pomysł pozbycia się żony i dzieci wpadł jeszcze przed kolacją. Pomyślał, że wtedy będzie miał spokój, bo nikt nie będzie mu robił wymówek, że pije, leni się i robi długi.
W skromnej kuchni na parterze Serhii T. pokazuje stertę butelek i przyznaje, że miał problem z alkoholem, a w dzień tragedii było ich jeszcze więcej. Skupia się na najdrobniejszych szczegółach. Pomimo tego, że tego dnia pił już od rana, pamięta prawie wszystko. Najgorsze nadchodzi dopiero wtedy, gdy mężczyzna wraz z policjantami i kamerą idzie na piętro do sypialni. — Ja patrzyłem na Julię — wspomina. Żona spała już w łóżku z córeczkami. Układa manekina i lalki, które zastępują żonę i córki tak, jak leżały wtedy. Pamięta nawet, w którym miejscu leżały poduszki jego, żony i córki.
Z lewej strony leżała Julia, później 1,5-roczna Maria, a dalej 4-letnia Daria. Pokazuje, jak palcami uciskał szyję żony, naśladuje jak charczała, a później z jej ust wypłynęła krew. Pamięta, że zanim spadła z łóżka kolanem przyduszał jej klatkę piersiową. Gdy mała Maria przewróciła się na bok, podniósł dziecko i uderzył nim z całej siły o ścianę, później to samo zrobił ze starszą córeczką. Ze szczegółami i zaskakującym spokojem opisuje, jak dusił dziewczynki, jak brakowało mu czucia w palcach, żeby dokończyć duszenie Darii, więc przycisnął jej główkę do klatki piersiowej i trzymał tak długo, aż wydała ostatnie tchnienie.
Serhii T. sam oddał się w ręce organów ścigania. Przyznał się do winy zarówno przed policją, prokuratorem, jak i sądem. Podczas eksperymentu procesowego podawał takie szczegóły zabijania żony i córek, które mógł znać tylko zabójca. Pokazał, jak obok martwej Darii ułożył jej ukochaną maskotkę, jak przykrył ciała kołdrą. Później zszedł na dół, wypijał kolejne piwa i drinki, palił papierosy. To wyjątkowo szczegółowy i okrutny zapis zbrodni. Serhii T. został w pierwszym procesie skazany na dożywocie za zabójstwo ze szczegółnym okrucieństwem córek i pozbawienie życia żony. Wyrok został uchylony, bo w składzie orzekającym był neosędzia. Sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji i toczy się od nowa.
Oskarżony zmienił jednak zdanie. Nie przyznaje się do winy. Odwołał swoje wcześniejsze zeznania. Niczego jednak nie wyjaśnia i nie odpowiada na pytania. Za kratami zmienił się nie do poznania. Zniknęła bródka i bujna czupryna. Serhii T. schudł i stał się bardziej hardy. Nie robiły na nim żadnego wrażenia opisy obrażeń żony i córek, a te były wyjątkowo szokujące. Zarówno Maria, jak i Daria miały roztrzaskane czaszki. Starsza z dziewczynek miała liczne złamania i obrażenia. Widać, że zabójca potraktował ją bardzo okrutnie. Serhii T. tłumaczył, że po zamordowaniu żony i młodszej córeczki nie miał już siły.
