Connect with us

NFL

Został potraktowany niczym gwiazdor 😁

Published

on

Lech Wałęsa (83 l.), jak na prawdziwego katolika przystało, nigdy nie zapomina o niedzielnej mszy. Czy to w czasie urlopu czy nie, zawsze kieruje się do kościoła. Tak też było w miniony weekend. Były prezydent nie spodziewał się jednak, co się wydarzy przed kościołem, do którego zwykle chodzi. Został potraktowany niczym gwiazdor i… rozdawał autografy.

Lech Wałęsa, mimo upływu lat, wciąż cieszy się dużą sympatią Polaków, czego dowodem są spotkania z sympatykami.
Były prezydent, znany z regularnego uczestnictwa w niedzielnych mszach, został poproszony o autograf przez przypadkową osobę.
Pomimo zimowej aury, Wałęsa z uśmiechem spełnił prośbę, podpisując pamiątkową grafikę.
Zobacz, jak Lech Wałęsa dba o kontakt z ludźmi i co sprawia, że wciąż jest legendą!

Jak na dobrego katolika przystało Lech Wałęsa, wypełnia kościelne prawo i nie opuszcza żadnej niedzielnej mszy. Regularnie chodzi do kościoła, by naładować duchowe baterie. Co ciekawe, gdy tylko pojawia się w okolicy świątyni, od razu wzbudza zainteresowanie ludzi. W ostatnią niedzielę jak zawsze wybrał się na mszę. Gdy tylko skierował swoje kroki w kierunku świątyni, został zaczepiony.

Mimo że były prezydent był w towarzystwie ochrony, to nie krępowano się by go zaczepić, tylko od razu przystąpiono do rzeczy. Skorzystano z okazji i poproszono dawnego przywódcę Solidarności o autograf! Wszak nie codziennie można trafić na ważnego polityka, noblistę i człowieka legendę. Wałęsa oczywiście nie odmówił, tylko spełnił prośbę i złożył podpis. Wszak do dowód tego, jak wielką sympatią darzą go Polacy i to już od tylu lat. Autograf trafił na kartkę przestawiającą grafikę z Wałęsą i żurawiami stoczni w tle. To będzie piękna i ważna pamiątka.

Wałęsa zimy się nie boi
Były prezydent wybrał się do kościoła ciepło ubrany, wszak zima szalej, a temperatura każdego dnia jest poniżej zera. Trzeba więc pamiętać o odpowiednim stroju. Miał więc na sobie nie tylko grubą, zimową kurtkę z kapturem, ale też nie zapomniał o nakryciu głowy. Lech Wałęsa postawił na czapkę z daszkiem i nausznikami, którymi w każdej chwili mógł zakryć zmarznięte uszy. W takim wydaniu Wałęsa zimy się nie boi!

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247