CELEBRITY
Brak śladów hamowania po wypadku Łukasza Litewki. Prokuratura o zabezpieczonych telefonach
Prokuratura przedstawia nowe fakty w śledztwie dotyczącym tragicznego wypadku, w którym śmierć poniósł Łukasz Litewka. Śledczy koncentrują się na analizie zabezpieczonych telefonów komórkowych oraz przyczynach braku śladów hamowania, co ma pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu dramatycznych wydarzeń.
Nowe ustalenia śledczych w sprawie śmierci Łukasza Litewki
Trwa odtwarzanie wydarzeń, które doprowadziły do śmiertelnego wypadku z udziałem Łukasza Litewki. Śledztwo opiera się obecnie na kilku wątkach, w tym: niewyjaśnionym braku śladów hamowania na miejscu zdarzenia oraz podejrzeniu, że kierowca mógł korzystać z telefonu.
Rzecznik prokuratury zaznacza, że postępowanie znajduje się we wczesnej fazie, a kluczowe wnioski muszą zostać poparte ekspertyzami biegłych.
Polecany artykuł:
Znana jest data i miejsce pogrzebu Łukasza Litewki. Poseł spocznie na historycz…
— Na chwilę obecną mamy ustalenie, które wskazuje na brak śladów hamowania, aczkolwiek co do przyczyny braku tych śladów będziemy starali się odpowiedzieć możliwie kategorycznie — przekazał prokurator Bartosz Kilian, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
Prokuratura pozostawia otwartymi różne wersje wydarzeń. Dopiero po zapoznaniu się z ostatecznymi raportami specjalistów, możliwe będzie wyciągnięcie konkretnych wniosków.
— Na ten moment brak śladów hamowania może wskazywać na różne okoliczności. Chcemy ustalić, która z alternatywnych wersji jest najbardziej właściwa — dodaje prokurator
