CELEBRITY
Beata Tyszkiewicz już nie wychodzi z domu. To naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami
Ikona polskiego kina i ucieleśnienie arystokratycznej klasy, Beata Tyszkiewicz, od kilku lat konsekwentnie chroni swoją prywatność w domowym zaciszu. Mimo że fani i przyjaciele tęsknią za jej obecnością, aktorka udowadnia, że prawo do odpoczynku na własnych zasadach jest największym luksusem.
Beata Tyszkiewicz usunęła się w cień
W świecie, w którym każdy krok gwiazd jest relacjonowany w mediach społecznościowych, decyzja Beaty Tyszkiewicz o całkowitym wycofaniu się z życia publicznego wydaje się niemal rewolucyjna. Pierwsza dama polskiego filmu, która przez dekady czarowała nas na ekranach i w fotelu jurora „Tańca z gwiazdami”, w 2017 roku powiedziała „pas”.
Po przebyciu zawału serca artystka uznała, że czas na zasłużoną emeryturę z dala od błysków fleszy i ciekawskich spojrzeń. Choć w tym roku skończyła 87 lat, jej legenda wciąż pozostaje żywa, a wspomnienia o niej budzą ogromne ciepło.
Wielkie role ikony kina
Niedawno rąbka tajemnicy na temat obecnego życia aktorki uchylili Daniel Olbrychski wraz z żoną, Krystyną Demską-Olbrychską, w swojej autobiografii „Dary losu”. Relacja łącząca tych dwoje wybitnych artystów to piękny przykład przyjaźni, która przetrwała ponad pół wieku – od pamiętnych chwil na planie „Popiołów” Andrzeja Wajdy.
Olbrychski z ogromnym wzruszeniem opisuje Beatę jako symbol wszystkiego, co najczulsze i najmądrzejsze. Choć oboje regularnie rozmawiają przez telefon, aktor przyznaje z pewnym smutkiem, że od dawna nie widzieli się osobiście.
