CELEBRITY
Po tych słowach marszałek nie mógł powstrzymać się od komentarza. Posłowie PiS prześwietlili go wzrokiem
Podczas wtorkowych obrad Sejmu doszło do ostrego spięcia między opozycją a władzami izby w sprawie finansowania ochrony zdrowia. Zgodnie z oficjalnym zapisem transmisji sejmu, spór o fundusze na diagnostykę zakończył się zaskakującą reakcją marszałka oraz nagłą przerwą.
Dramatyczne dane z polskich szpitali
800 milionów złotych na szali
Cięta riposta i nagła przerwa
Dramatyczne dane z polskich szpitali
Poseł Przemysław Czarnek rozpoczął swoje wystąpienie od krytyki obecnego rządu, wskazując na drastyczne pogorszenie dostępności do specjalistycznych badań.
„Decyzją pana Tuska i pani minister Sobierańskiej-Grendy zmniejszyliście środki finansowe na badania rezonansem, tomografem, na badania diagnostyczne obrazowe o kilkadziesiąt procent. Między innymi w szpitalu w Puławach było 900 badań miesięcznie, jest teraz 100. 800 pacjentów nie ma możliwości badań diagnostycznych” – zaznaczył parlamentarzysta.
Według posła nowoczesny sprzęt zakupiony w poprzednich latach stoi obecnie bezużyteczny przez ograniczenie finansowania procedur.
Czarnek podkreślił, że brak dostępu do rezonansu i tomografii uderza bezpośrednio w bezpieczeństwo zdrowotne Polaków, a odpowiedzialność za ten stan ponosi obecne kierownictwo resortu zdrowia i premier Donald Tusk.
800 milionów złotych na szali
W obliczu kryzysu w diagnostyce, parlamentarzysta opozycji sformułował konkretne żądanie budżetowe, domagając się natychmiastowego przesunięcia środków z mediów publicznych na ratowanie zdrowia Polaków.
Trzymając w ręku przygotowany dokument, Czarnek zaapelował o całkowite odebranie funduszy Telewizji Polskiej.
Skąd wziąć pieniądze na to? Zlikwidować, zlikwidować 800 milionów złotych nakładów na TVP w likwidacji i dać na służbę zdrowia. Na służbę publiczną, a nie na operacje u pana Lenza czy na karetki pogotowia u pani Szumilas!” – grzmiał z mównicy sejmowej.
Poseł przekonywał, że finansowanie państwowych mediów w kwocie 800 milionów złotych jest nieuzasadnione w sytuacji, gdy placówki medyczne zmagają się z brakiem limitów na podstawowe badania diagnostyczne, a chorzy są masowo odsyłani z kwitkiem.
