CELEBRITY
Gorąco przed pomnikiem smoleńskim. Rozległy się krzyki w kierunku Nawrockiego
WIADOMOŚCI
FINANSE
POLSKA LOKALNIE
ROZRYWKA
SPORT
PRACA
O NAS
Wyszukaj w serwisie
Szukaj
Goniec.pl
>
Wiadomości
>
Gorąco przed pomnikiem smoleńskim. Rozległy się krzyki w kierunku Nawrockiego
Michał Troszkiewicz
10.04.2026 12:16
Gorąco przed pomnikiem smoleńskim. Rozległy się krzyki w kierunku Nawrockiego
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Rocznica katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie, która miała być przede wszystkim upamiętnieniem ofiar tragedii, nie obyła się bez kontrowersji. Na miejscu pojawili się przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości, a wśród okrzyków nie zabrakło także tych wymierzonych w prezydenta Karola Nawrockiego.
Napięcie rosło z minuty na minutę. Policja i protestujący na placu Piłsudskiego
Protest przeciw PiS. Bardzo mocno dostało się Nawrockiemu
Kontrowersyjny wieniec i interwencja. Aktywista w centrum zamieszania
Napięcie rosło z minuty na minutę. Policja i protestujący na placu Piłsudskiego
Tegoroczne obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej rozpoczęły się od oficjalnych uroczystości z udziałem najważniejszych polityków. W piątek rano prezydent Karol Nawrocki oraz Jarosław Kaczyński złożyli wieńce pod pomnikami Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak co roku, wydarzenie miało charakter państwowy i podniosły, jednak szybko pojawiły się również elementy protestu.
Na placu Piłsudskiego zgromadzili się przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości, którzy przynieśli ze sobą transparenty z wyraźnie krytycznymi hasłami. Wśród nich znalazły się napisy: “kłamstwo smoleńskie”, czy ”nekropolitycy prawicy”. Już sama ich obecność sygnalizowała, że uroczystości nie będą przebiegały w spokojnej atmosferze.
Na miejscu pojawiły się również liczne siły policji. Funkcjonariusze zabezpieczali zarówno oficjalne obchody, jak i zgromadzonych protestujących. Ich obecność okazała się kluczowa, ponieważ napięcie między obiema grupami rosło z minuty na minutę, a emocje szybko zaczęły przeradzać się w głośne demonstracje.
