NFL
Ludzie aż łapią się za głowy 😱
Święcenie pokarmów w Wielką Sobotę to obyczaj głęboko wpisany w polską kulturę, choć jego korzenie sięgają znacznie dalej, niż mogłoby się wydawać. Pierwsze obchody związane z poświęcaniem żywności wywodzą się jeszcze z czasów pogańskich, kiedy składano ofiary na wiosenną równonoc jako formę podziękowania i prośby o urodzaj.
Z biegiem wieków tradycja ta została przejęta i nadano jej chrześcijańskie znaczenie – stała się symbolem życia, odnowy oraz ochrony przed złem. Dziś wierni gromadzą się w kościołach w Wielką Sobotę, by poświęcić koszyki wypełnione pokarmami, które następnie trafiają na świąteczny stół.
Choć zwyczaj ten wydaje się powszechnie znany, niewielu zastanawia się nad tym, czy zawartość ich koszyczka jest rzeczywiście właściwa.
Święconka, fot. Canva
Czego nie wkładać do koszyczka wielkanocnego? Ksiądz wymienia błędy
Ksiądz Rafał Główczyński, prowadzący popularny kanał na YouTube pod nazwą „Ksiądz z osiedla”, w jednym ze swoich filmów postanowił przyjrzeć się temu, co wierni wkładają do wielkanocnych koszyczków.
Duchowny zwrócił uwagę, że przy okazji tej chrześcijańskiej tradycji zdarzają się poważne odstępstwa od jej pierwotnego sensu. Podkreślił, że każdy element umieszczany w święconce powinien nieść ze sobą określoną symbolikę – nie może to być przypadkowy zestaw produktów z domowej spiżarni.
– Błędem jest wkładanie do koszyczka wszystkiego, co akurat mamy w domu. Batoniki, kilogram cukru (…), raz mi się trafiło, że ktoś (pomyślał – przyp. red.): „a browarka w domu mam, to do koszyczka wkładam”. Dramat – zaznaczył duchowny w nagraniu opublikowanym na platformie YouTube.
Ksiądz Główczyński zwrócił również uwagę na to, że w koszyczku nie powinien znaleźć się zajączek wielkanocny, mimo że jest on nieodłącznym elementem świątecznej dekoracji. Zajączek to według duchownego wyłącznie świecki symbol kojarzący się z wiosną, pozbawiony religijnego znaczenia. Zamiast niego w święconce powinien znaleźć się baranek – figura o głęboko zakorzenionej symbolice chrześcijańskiej.
– Izraelici składali baranka jako ofiarę przebłagalną za grzechy. I to symbolizuje Chrystusa, który jako baranek ofiarny oddał życie za grzechy całego świata – wyjaśnił ks. Główczyński w tym samym nagraniu.
Przyniósł 920 butelek i puszek do Lidla. Taką kwotę dostał w zamian. Padł krajowy rekord
Czytaj dalej
Gwiazdor kadry zdradził, co sędzia zrobił sekundy przed golem dla Szwedów. Kibice będą wściekli
Czytaj dalej
Symbolika wielkanocnego koszyczka – co i dlaczego powinno się w nim znaleźć?
Ksiądz Główczyński szczegółowo omówił symbolikę poszczególnych produktów, które tradycyjnie trafiają do święconki. Chleb to jeden z jej najważniejszych elementów – stanowi symbol ciała Jezusa i nawiązuje bezpośrednio do ostatniej wieczerzy. Jajka z kolei oznaczają dla wierzących nowe życie w Chrystusie i są jednym z najbardziej rozpoznawalnych wielkanocnych symboli.
W koszyczku nie może zabraknąć soli, która od wieków symbolizuje ochronę przed zepsuciem i pokusami, ani mięsa lub wędlin – nawiązujących do witalności oraz do tego, czym żywili się apostołowie podczas ostatniej wieczerzy.
Duchowny wymienił też kilka mniej oczywistych, ale jak najbardziej właściwych dodatków do wielkanocnego koszyczka.
– Niektórzy wkładają też ciacho, np. babkę wielkanocną. To też jest bardzo fajny pomysł, to symbol umiejętności ludzkich ofiarowanych Bogu. Niektórzy dorzucają jeszcze chrzan jako symbol krzepy, siły i odwagi, którą wykazał się Chrystus, wodę, jako nawiązanie do chrztu i pieprz jako symbol ziół, które spożywali Izraelici podczas pobytu na pustyni – wyjaśnił ksiądz Rafał Główczyński w nagraniu.
Jak wynika z wypowiedzi duchownego, przy kompletowaniu wielkanocnego koszyczka warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić, czy każdy z umieszczonych w nim produktów ma swoje uzasadnienie.
