NFL
Nowy trener Igi Świątek, Francisco Roig, zdobył z Rafaelem Nadalem 22 tytuły wielkiego szlema, więc nie bawi się w półśrodki. Niewątpliwy autorytet, który wysyła jasny komunikat. Jeśli Polka nie pozwoli mu być realnym szefem sztabu, współpraca nie potrwa długo. 🟥 Link w komentarzu👇
Nowy trener Igi Świątek, Francisco Roig, zdobył z Rafaelem Nadalem 22 tytuły wielkiego szlema, więc nie bawi się w półśrodki. Niewątpliwy autorytet, który wysyła jasny komunikat. Jeśli Polka nie pozwoli mu być realnym szefem sztabu, współpraca nie potrwa długo.
O charakterze nowego trenera Igi Świątek, 58-letniego Francisco Roiga świadczą kulisy rozstania z ostatnią podopieczną, Emmą Raducanu, pod koniec stycznia 2026 r.
Brytyjka w wywiadzie dla Sky Sports przyznała, że to Hiszpan podjął decyzję o zakończeniu współpracy. Powód był prosty. Urodzony w Katalonii trener chciał zmieniać tenis Raducanu, przede wszystkim poprawić jej forhend, ale Emma uparcie trwała przy swoim stylu gry. Roig uznał, że w takim razie nic tam po nim. Wytrwał pół roku.
Po pół roku współpracy z Igą Świątek, Wim Fissette został zapytany przez Bena Rothenberga, o zmiany w tenisie Polki. Odpowiedział tak: – Jej podejście to bardziej: “oto co zrobiłam rok temu”. I jasne, to przyniosło jej sukcesy, ale patrząc w przyszłość, bardzo istotne jest, by się nadal rozwijała.
Był to jasny sygnał, że wpływ Fissette’a na Igę jest mocno ograniczony. Mimo to osiągnęli sukces na Wimbledonie, a Wim przetrwał kolejne miesiące. 58-letni Hiszpan na to, by tylko trwać, raczej sobie nie pozwoli.
Na Francisco Roiga [nazwisko z katalońskiego wymawiamy Rodż – dop. red.] mówią po prostu Francis. Mówią też, że drugiego takiego oka w tenisie nie ma. – Francis potrzebuje tysięcznej sekundy, by zobaczyć coś, czego nie dostrzeże żaden inny trener. Ma wyjątkowe oczy. Każdy, kto zaczyna z nim pracować, nagle trafia piłkę czyściej – powiedział dziennikarzom BBC Jordi Vilaro, który wspólnie z Roigiem zakładał akademię BTT w Barcelonie.
W podobnych słowach wypowiada się Feliciano Lopez, pierwszy podopieczny Francisco. – Nie używa za wiele analizy wideo, po prostu widzi pewne rzeczy bez nagrań. W lot dostrzegał drobiazgi w forhendzie Rafy Nadala, w jego poruszaniu się, rzeczy, na które nikt inny nie zwracał uwagi. Technicznie to dla mnie najlepszy trener na świecie – mówił Lopez, cytowany w biografii Nadala “Wojownik”, napisanej przez Christophera Clareya.
Teraz zderzmy to ze słowami samej Igi, z wtorkowego wywiadu Radosława Leniarskiego w sport.pl. – Idealny trener powinien mieć bardzo dobre umiejętności. “Oko” do gry – mówi Świątek. W teorii pasuje jak ulał.
Rafael Nadal miał zaledwie 19 lat, gdy jego wujek, Toni Nadal, uznał, że sam tej wybitnie zapowiadającej kariery nie rozpędzi. Chciał kogoś, z kim będzie na zmianę podróżował na turnieje, warsztatowca. Padło na Roiga, byłego świetnego deblistę [dziewięć wygranych w ATP World Tour – dop. red.]. Kilka miesięcy później Rafa podniósł swoje pierwsze wielkoszlemowe trofeum, pierwsze z 22. Przy wszystkich kolejnych też towarzyszył mu Francis.
– Nie spotkałem drugiego takiego tenisisty. Był wielkim mistrzem, ale ego chował w torbie na rakiety. Słuchał rad, chciał się uczyć nowych rzeczy, rozwijać. Wiedział, że nie ma innej drogi, by pozostać na szczycie – mówił Roig o Nadalu w podcaście TNT, prowadzonym przez Madsa Wilandera.
– To znakomity trener. Taki, któremu chciałbyś powierzyć każdy talent, bo wiesz, że oszlifuje go najpiękniej. To człowiek, który jest pozytywny i spokojny, ale jednocześnie bardzo wymagający. Jego treningi są wyjątkowo długie, jego rozgrzewki potrafią trwać tyle, co treningi innych tenisistów! Nie wszyscy to wytrzymują – mówi nam Joan Bosch, jeden z trenerów Akademii Rafaela Nadala, obecnie odpowiedzialny za rozwój Alexandry Eali.
To właśnie tam, w Manacor na Majorce – o czym Przegląd Sportowy Onet informował jako pierwszy – zaczyna się współpraca Świątek z trenerem, którego miał polecić jej sam Rafael Nadal. Razem będą przygotowywać się do najważniejszego dla Igi i przez lata ulubionego momentu sezonu, czyli cyklu turniejów na nawierzchni ziemnej. Stuttgart, Madryt, Rzym, Paryż – do odbudowania jest i tenis, i pozycja w rankingu, i pewność siebie. Dużo wyzwań.
