NFL
Z ostatniej chwili 🚨Naprawdę tak powiedział 😟
W wywiadzie dla brytyjskiego „The Telegraph” Donald Trump użył najostrzejszych dotąd słów pod adresem Sojuszu, nazywając go „papierowym tygrysem”. Prezydent przyznał, że od dawna wątpił w wiarygodność tej organizacji, a obecna sytuacja tylko utwierdziła go w tym przekonaniu.
„Poważnie rozważam wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO” – oświadczył amerykański przywódca.
Dodał również, że nie widzi potrzeby ponownej analizy tej decyzji w przyszłości.
„Zawsze wiedziałem, że to papierowy tygrys, a Putin też o tym wie, swoją drogą” – ocenił Trump.
Zdaniem prezydenta, organizacja, która nie potrafi zjednoczyć się w obliczu realnego zagrożenia dla interesów USA, przestaje pełnić swoją funkcję i staje się jedynie dyplomatycznym obciążeniem dla Waszyngtonu.
Konflikt o Iran i Cieśninę Ormuz
Główną osią sporu jest postawa państw europejskich wobec wojny z Iranem, która wybuchła pod koniec lutego. Donald Trump oczekiwał, że sojusznicy wyślą swoje okręty na Bliski Wschód, by pomóc w odblokowaniu strategicznej Cieśniny Ormuz. Gdy kraje NATO odmówiły zaangażowania militarnego, prezydent uznał to za dowód słabości sojuszu.
W rozmowie z „Financial Times” ostrzegł, że bierność Europy będzie „bardzo zła dla przyszłości NATO”. „The Telegraph” komentuje, że jest to najmocniejszy sygnał świadczący o tym, iż administracja USA przestała postrzegać Europę jako wiarygodnego partnera w dziedzinie obronności.
Dla Waszyngtonu odmowa wsparcia w tak kluczowym regionie świata oznacza faktyczny paraliż idei wspólnej obrony, która miała spajać kraje członkowskie.
Nowe fakty o wykształceniu prezydenta. Ta szkoła budzi wielkie emocje
Czytaj dalej
Kim jest Nicola Zalewski? Strzelił gola Szwecji, jest w związku z gwiazdą sieci
Czytaj dalej
Marco Rubio o „ulicy jednokierunkowej”
W podobnym tonie wypowiedział się sekretarz stanu USA Marco Rubio na antenie stacji Fox News. Zapowiedział on, że po wygaszeniu konfliktu z Iranem Stany Zjednoczone będą musiały ponownie „przeanalizować wartość NATO dla USA”.
Rubio argumentował, że sojusz przestał być układem partnerskim, a stał się „ulicą jednokierunkową”. Według sekretarza stanu, Ameryka niezmiennie gwarantuje bezpieczeństwo Europie, ale w zamian spotyka się z oporem, gdy sama potrzebuje pomocy.
„Należy sprawdzić, czy sojusz nie stał się miejscem, gdzie Ameryka broni Europy, ale kiedy potrzebuje pomocy sojuszników, odmawia się jej prawa do bazowania i przelotu” – stwierdził Rubio.
Departament Stanu opublikował te słowa również w oficjalnym komunikacie, co nadaje im rangę formalnego stanowiska amerykańskiej dyplomacji.
Europa blokuje amerykańskie wojska
Czarę goryczy w Waszyngtonie przelały konkretne decyzje europejskich rządów, które utrudniły prowadzenie operacji militarnych. Jak poinformowała agencja Reutera, USA próbowały bez porozumienia z Włochami wykorzystać bazę lotniczą na Sycylii, co spotkało się ze stanowczym sprzeciwem.
Włoski dziennik „Corriere della Sera” ujawnił, że Amerykanie chcieli tam lądować bez wcześniejszych uzgodnień z lokalnym dowództwem. W tym samym czasie Hiszpania zamknęła swoją przestrzeń powietrzną dla amerykańskich samolotów lecących w stronę Iranu, a Francja zablokowała transport broni przeznaczonej dla Izraela.
Według przedstawicieli Białego Domu, takie działania sojuszników są niedopuszczalne i bezpośrednio uderzają w bezpieczeństwo amerykańskich żołnierzy. To właśnie te incydenty stały się dla Trumpa ostatecznym argumentem za rozpoczęciem procedury rozstania z NATO.
