Connect with us

NFL

Z ostatniej chwili, naprawdę to zrobił 😱

Published

on

Środowe zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego trafiły do dwóch z sześciu osób wybranych niedawno na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jak wynika z ustaleń „Faktów” TVN, chodzi o Magdalenę Bentkowską oraz Dariusza Szostka, którzy mają złożyć ślubowanie w obecności głowy państwa.

To pierwszy wyraźny sygnał, że w sprawie długo oczekiwanego zaprzysiężenia może dojść do przełomu. Wciąż jednak nie ma jasności, czy podobne zaproszenia otrzymają także pozostali wybrani przez Sejm kandydaci. Cała sytuacja pozostaje więc częściowo nierozstrzygnięta, a decyzje podejmowane są etapami.

Przypomnijmy, że wyboru sześciu nowych sędziów dokonano 13 marca. Oprócz wspomnianej dwójki, w skład nowo wybranych osób wchodzą również Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz oraz Maciej Taborowski. Każda z tych kandydatur została wskazana przez parlament w ramach jednego procesu wyborczego, co dodatkowo podkreśla znaczenie decyzji dotyczącej zaprzysiężenia tylko części z nich.

Karol Nawrocki, Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Opóźnienia prezydenta i reakcje polityków w sprawie ślubowania
Od momentu wyboru sędziów minęły już dwa tygodnie, a prezydent wstrzymywał się z przyjęciem ślubowania. To wywołało falę komentarzy i przypuszczeń, że może próbować zablokować wejście nowych sędziów do Trybunału.

Kancelaria Prezydenta zwróciła się w międzyczasie do marszałka Sejmu z prośbą o dodatkowe wyjaśnienia dotyczące przebiegu całej procedury wyborczej. W odpowiedzi Włodzimierz Czarzasty jasno zaznaczył, że nie zamierza prowadzić dalszej polemiki w tej sprawie i uznał korespondencję za zakończoną. Jednocześnie zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o jak najszybsze odebranie ślubowania od wybranych osób.

Sami zainteresowani również podjęli działania – skierowali do prezydenta list, w którym zwrócili się o wskazanie możliwego terminu złożenia przysięgi. To pokazuje, że presja na rozwiązanie tej sytuacji narasta nie tylko na poziomie politycznym, ale również ze strony samych sędziów-elektów.

Głos w sprawie zabrał także premier Donald Tusk, który podczas konferencji prasowej odniósł się do roli prezydenta w całym procesie. 

– Stoimy na stanowisku i chyba to jest dość logiczne, że prezydent nie ma tutaj możliwości wyboru, bo to nie jest kwestia kaprysu prezydenta. Zostali wybrani i są sędziami, tak czy inaczej przysięgę złożą. Jestem przekonany, że prędzej czy później dotrze do prezydenta, że współodpowiedzialność za państwo to nie jest ani partyjna gra, ani jakieś ambicjonalne kaprysy – stwierdził Donald Tusk podczas konferencji prasowej.

Szef rządu poszedł o krok dalej, podkreślając nieuchronność całej procedury. 

– Sędziowie złożą ślubowanie. Jeśli prezydent nie będzie chciał być przy tym obecny, to ja na to nic nie poradzę. Ale tak czy inaczej, będą sędziami – podsumował Donald Tusk podczas tej samej konferencji.

Ksiądz apeluje ws. święconki. Tych rzeczy lepiej nie wkładać do koszyczka
Czytaj dalej

Tyle wyniesie emerytura Kamila Stocha. Najpierw musi spełnić rygorystyczne warunki
Czytaj dalej
Wątpliwości prawne i znaczenie trybu wyboru sędziów TK
Równolegle pojawiają się poważne zastrzeżenia dotyczące samego trybu wyboru sędziów. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zwrócił uwagę na tempo, w jakim przeprowadzono całą procedurę, sugerując, że mogło to wpłynąć na jej jakość i transparentność.

– Przede wszystkim mamy do czynienia z dużymi wątpliwościami dotyczącymi trybu wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy się chyba zgodzą z tym, że w 48 godzin nie wybiera się sędziów najważniejszego Trybunału – powiedział Rafał Leśkiewicz na antenie Telewizji Republika.

W dalszej części wypowiedzi doprecyzował swoje stanowisko, wskazując na brak szerokiej debaty i ekspresowe tempo procedowania. 

– Jeśli Marszałek Sejmu w poniedziałek w południe ogłasza “konkurs” na sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wyznacza termin do środy, po czym odbywa się bardzo szybkie głosowanie wśród tych kandydatów wskazanych przez przedstawicieli koalicji i nie ma żadnej konstruktywnej debaty, zatem należy się tej sprawie przyjrzeć – wyjaśnił Rafał Leśkiewicz w Telewizji Republika.

Jak zaznaczył, ostateczna decyzja prezydenta miała zostać ogłoszona po jego powrocie ze Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie zapewnił, że głowa państwa działa w sposób odpowiedzialny i nie ulega naciskom politycznym.

Cała sprawa ma kluczowe znaczenie, ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami osoba wybrana na sędziego Trybunału Konstytucyjnego musi złożyć ślubowanie przed prezydentem. Jego treść jest ściśle określona i obejmuje zobowiązanie do służby narodowi, ochrony konstytucji oraz wykonywania obowiązków w sposób bezstronny i z najwyższą starannością. Dopiero ten akt formalnie otwiera drogę do pełnienia funkcji, co czyni obecne decyzje polityczne niezwykle istotnymi dla dalszego funkcjonowania całej instytucji.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247