NFL
W mediach huczy o poniżeniu Bednarka przez Szweda. Takie słowa nigdy nie powinny paść❗👇😢
Alexander Axén, ekspert stacji TV4 i były trener Oerebro SK, w programie „Bollklubben” wskazał Jana Bednarka jako najsłabszy punkt polskiej drużyny. Szkoleniowiec nie szczędził złośliwości pod adresem obrońcy, stwierdzając wprost:
„Widziałem Jana Bednarka. To jest niestety słaby piłkarz”.
Axén zasugerował, że polski defensor gubi się pod presją, a jego poziom sportowy pozostawia wiele do życzenia.
„Czuję, że mógłbym to samo robić w dżinsach. To zupełnie inna liga” – ironizował 55-latek na antenie szwedzkiej telewizji.
Według eksperta szwedzcy napastnicy, w tym skuteczny Viktor Gyökeres, powinni dążyć do sytuacji jeden na jednego z Bednarkiem. Taka taktyka ma być kluczem do sforsowania defensywy Biało-Czerwonych i wywalczenia awansu na turniej w Ameryce Północnej.
Polska odpowiedź i analiza formy obrońcy
Na prowokacyjne słowa szwedzkiego eksperta odpowiedział Michał Zachodny, który w rozmowie z TV4 stanął w obronie reprezentanta Polski. Dziennikarz przypomniał, że Bednarek „miał znakomity sezon w Porto, naprawdę znakomity”, gdzie regularnie grał w podstawowym składzie i prezentował wysoką dyspozycję.
Zachodny przyznał wprawdzie, że zawodnikowi przydarzył się kosztowny błąd w wygranym 2:1 meczu z Albanią, jednak jego zdaniem jeden potknięcie nie może przekreślać całości dorobku piłkarza.
„Pomyłka z Albanią mogła wynikać z braku pewności siebie” – tłumaczył ekspert.
Wskazał też na trudny okres Bednarka w lidze angielskiej, który poprzedził transfer do Portugalii.
Selekcjoner Jan Urban konsekwentnie stawia na doświadczonego stopera, widząc w nim kluczowy element defensywy niezbędny do powstrzymania Gyökeresa. Polski sztab szkoleniowy kładzie szczególny nacisk na wzajemną asekurację w obronie, by maksymalnie ograniczyć ryzyko błędów indywidualnych wytykanych przez szwedzką stronę.
Decydujące starcie na Strawberry Arena
Finałowy mecz barażowy odbędzie się we wtorek, 31 marca, o godzinie 20:45 na stadionie w Sztokholmie. Stawką jest jedno miejsce na Mistrzostwa Świata 2026, a o wszystkim zadecyduje tylko to jedno spotkanie, bez żadnej możliwości rewanżu.
Szwedzi przystępują do niego po pewnym wyeliminowaniu Ukrainy wynikiem 3:1, natomiast Polska awansowała po nerwowym zwycięstwie nad Albanią. Jeśli po 90 minutach wynik pozostanie nierozstrzygnięty, kibiców czeka dogrywka, a w razie potrzeby również rzuty karne.
Presja na zawodnikach obu drużyn jest ogromna, a medialna wymiana zdań między Axénem a polskimi ekspertami tylko dolała oliwy do ognia i zwiększyła zainteresowanie tym prestiżowym pojedynkiem. To ostatni krok europejskich reprezentacji w walce o udział w mundialu.
