Connect with us

NFL

Ogień strawił uwielbiany kompleks, z żywiołem walczyły dziesiątki zastępów straży pożarnej ❗️

Published

on

Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano, a zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb o godzinie 7:31. Początkowo informowano o płonącej altanie przy kompleksie restauracyjnym, jednak na miejscu okazało się, że sytuacja jest znacznie poważniejsza.

– Po dojeździe zastępów PSP Lubań potwierdzono rozwinięty pożar obejmujący budynek mieszkalny, garaże oraz część restauracyjną. Brak osób poszkodowanych, 4 osoby opuściły budynek przed przyjazdem jednostek ochrony przeciwpożarowej. Na miejscu pracowało 18 zastępów PSP oraz OSP. W chwili obecnej pożar nie rozprzestrzenia się. Aktualnie priorytetem strażaków jest dokładne przeszukanie obiektów – przekazała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu.

Działania strażaków były szybkie i zdecydowane, co pozwoliło na uniknięcie ofiar w ludziach. Choć zagrożenie zostało częściowo opanowane, dogaszanie zarzewi ognia i zabezpieczenie nadpalonych konstrukcji trwało przez wiele godzin, wymagając pełnego zaangażowania wszystkich ekip.

Pożar, fot. Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu/Facebook
Zajazd u Basi w ogniu – skala zniszczeń i reakcja lokalnej społeczności
Ogień nie oszczędził „Zajazdu u Basi”, miejsca znanego zarówno mieszkańcom regionu, jak i turystom zmierzającym w stronę granicy z Czechami. Pożar strawił nie tylko część gastronomiczną, ale przede wszystkim prywatne mieszkania właścicieli. Dla rodziny prowadzącej obiekt poniedziałek stał się dniem dramatycznych strat. Na szczęście, mimo ogromnych zniszczeń, nikomu nic się nie stało.

W odpowiedzi na tragedię natychmiast ruszyła pomoc. W sieci pojawiła się zbiórka na portalu zrzutka.pl, która ma pomóc rodzinie w odbudowie życia i mienia. 

– Stracili wszystko w pożarze – pomóżmy Basi i jej rodzinie. Dziś rano wydarzyło się coś, co trudno opisać słowami. Zajazd u Basi… miejsce, które znacie spłonął. To był nie tylko zajazd. To był DOM Basi i Adama, jej mamy Janiny i siostry Renaty z rodziną. W jednej chwili stracili wszystko. Na szczęście wszyscy są bezpieczni. Ale nie zostało tam praktycznie nic – czytamy w apelu Moniki Fijałkowskiej-Moksy.

Autorka zbiórki podkreśla znaczenie każdej formy wsparcia.

– Nie wiemy jeszcze, od czego zacząć… ale wiemy jedno – nie możemy ich w tym zostawić samych. Uruchamiamy zbiórkę na odbudowę. Każda złotówka, każde udostępnienie ma ogromne znaczenie – apeluje Monika Fijałkowska-Moksy. 

Celem zbiórki jest uzbieranie 350 tys. złotych, a już w godzinach popołudniowych pierwszego dnia na koncie znalazło się ponad 50 tys. złotych.

Trwają działania ratownicze i zabezpieczanie obiektu
Obecnie na miejscu pożaru w Wolimierzu strażacy kontynuują prace mające na celu całkowite dogaszenie zarzewi ognia oraz zabezpieczenie nadpalonych elementów konstrukcji. W akcji uczestniczyły zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotnicze Straże Pożarne, łącznie 18 zastępów.

Ogień pozostawił za sobą zniszczony budynek, a przyszłość rodziny, która prowadziła Zajazd u Basi, wciąż jest niepewna. Lokalne społeczności i przyjaciele poszkodowanych mobilizują się do udzielania wsparcia, pokazując, że w obliczu tragedii solidarność i natychmiastowa pomoc mają ogromne znaczenie.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247