Connect with us

NFL

Takiego sukcesu w tenisie nie było od lat! Aryna Sabalenka została piątą tenisistką w historii, która sięgnęła po historyczne Sunshine Double. W finale w Miami, choć wściekała się na zachowanie kibiców, pokonała Coco Gauff, wyrównując wielki wyczyn Igi Świątek. 🟥 Link w komentarzu👇

Published

on

Takiego sukcesu w tenisie nie było od lat! Aryna Sabalenka została piątą tenisistką w historii, która sięgnęła po historyczne Sunshine Double. W finale w Miami, choć wściekała się na zachowanie kibiców, pokonała Coco Gauff, wyrównując wielki wyczyn Igi Świątek.

Tylko jeden mecz dzielił liderkę rankingu od tego, by wyrównać osiągnięcie Igi Świątek z 2022 r. Od tego czasu nie powtórzyła go ani jedna tenisistka, a w całej historii kobiecego tenisa udało się to tylko nielicznym. Chodziło o sięgnięcie po Sunshine Double, czyli tytuły w Indian Wells i Miami w jednym sezonie. Tak doskonałej szansy Sabalenka nie miała nigdy wcześniej.

Na Florydzie nie musiała bowiem mierzyć się z Igą Świątek, a po sukcesie w meczu z Jeleną Rybakiną należało uznawać ją za murowaną faworytkę do sukcesu. W końcu pokazała już w przeszłości, że w Miami radzi sobie fantastycznie, wygrywając turniej rok temu po finale z Jessicą Pegulą.
A teraz jej rywalką została Coco Gauff, zawodniczka, która co prawda dysponuje ogromnym talentem, ale często walczy na korcie w dużej mierze z własnymi błędami, zwłaszcza tymi przy serwisie. Od jakości tego aspektu gry zależało to, jak będzie w stanie poradzić sobie przeciwko pierwszej rakiecie świata. A przecież Gauff pokonała Sabalenkę w pamiętnym finale Rolanda Garrosa w poprzednim sezonie.

Zaczęło się od mocnego ciosu: przełamania na korzyść turniejowej faworytki. Gauff znów popełniała błąd za błędem, grając dużo ofensywniej przy podaniu rywalki, niż przy swoim serwisie. Sabalenka mogła prowadzić nawet 4:1 z dwoma przełamaniami, ale Amerykanka uratowała się po długim gemie. I choć widać było nerwy u obrończyni tytułu, to przecież radzi sobie z presją najlepiej w całym cyklu WTA.

Ale te nerwy szybko odeszły na dalszy plan, zwłaszcza po kluczowym gemie przy stanie 4:2, gdy Sabalenka jeszcze raz przełamała Gauff i po chwili bardzo pewnie zapewniła sobie prowadzenie 6:2 po pierwszym secie finału. Wynik ten był w pełni sprawiedliwy, bo choć Amerykanka stawiała na pełną ofensywę, rywalka szybko kontrowała jej zapędy i była przy tym niemal bezbłędna.

W drugim secie tenisistka rozstawiona z numerem 4. od samego początku starała się grać dużo uważniej, ograniczając swoje błędy do minimum. I dzięki temu była w stanie dotrzymać kroku wielkiej faworytce, zmuszając ją do dużo większego wysiłku, niż zapowiadała to pierwsza partia.
Zadanie było niezwykle trudne, ale to Coco Gauff nie miała nic do stracenia. I po świetnym gemie na returnie to ona wywalczyła pierwsze w tym spotkaniu przełamanie, doprowadzając do stanu 6:2, 4:6. A trzeci set na Miami Stadium zapowiadał się niezwykle interesująco!

Co ciekawe, Sabalenka w tym sezonie praktycznie nie traci setów: przegrywała je wyłącznie przeciwko Jelenie Rybakinie. Z kolei Gauff w Miami nie przegrała ani jednej partii tylko w jednym meczu. I to pokazywało, że Amerykanka może być bardziej przygotowana do wyniszczającej batalii w meczu o tytuł w Miami.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247