NFL
Kibice nie dowierzali, widząc to, co działo się w pierwszej połowie rewanżu z Łotyszami. Reprezentacja Polski przegrywała do przerwy 15:18 przed własną publicznością i musiała gonić wynik. I to się udało. Po niezłym meczu na wyjeździe Biało-Czerwoni pokonali swoich rywali 33:25 i wiadomo już, kiedy powalczą o awans na mistrzostwa świata. 🟥 Link w komentarzu👇
Kibice nie dowierzali, widząc to, co działo się w pierwszej połowie rewanżu z Łotyszami. Reprezentacja Polski przegrywała do przerwy 15:18 przed własną publicznością i musiała gonić wynik. I to się udało. Po niezłym meczu na wyjeździe Biało-Czerwoni pokonali swoich rywali 33:25 i wiadomo już, kiedy powalczą o awans na mistrzostwa świata. 🟥 Link w komentarzu👇
Kibice nie dowierzali, widząc to, co działo się w pierwszej połowie rewanżu z Łotyszami. Reprezentacja Polski przegrywała do przerwy 15:18 przed własną publicznością i musiała gonić wynik. I to się udało. Po niezłym meczu na wyjeździe Biało-Czerwoni pokonali swoich rywali 33:25 i wiadomo już, kiedy powalczą o awans na mistrzostwa świata.
W czwartek Biało-Czerwoni wykonali pierwszy krok w stronę mundialu. W Jełgawie wypracowali sobie doskonały wynik w dwumeczu z Łotwą. Zwycięstwo 33:24 oznaczało, że trener Jota Gonzalez zmieni skład i da szansę na grę w Ostrowie Wielkopolskim innym kadrowiczom.
już na Łotwie skład wyglądał na eksperymentalny. Kontuzje wykluczyły ze zgrupowania bramkarza Marcela Jastrzębskiego, Tomasza Gębalę, jego brata Macieja oraz Arkadiusza Morytę. Kapitan Biało-Czerwonych ma problemy ze stawem skokowym po jednej z akcji w Lidze Mistrzów w barwach Industrii Kielce. Selekcjoner nie powołał też Michała Daszka.
faktycznie, w Polsce oglądaliśmy kolejnych młodych szczypiornistów. Znakomicie grał Wiktor Tomczak, ale to nie wystarczało, by schodzić na przerwę z korzystnym rezultatem. Łotysze wyczuli swoją szansę i wykorzystali ogromny zastój rywali. W bardzo krótkim czasie goście zgarnęli aż trzy trafienia na pustą bramkę i pracowali na to, by pogłębić chaos u Biało-Czerwonych.
Po nieudanej końcówce pierwszej partii zakończonej wynikiem 15:18 Łotysze nie byli w stanie utrzymać wyniku, który nie dawał im co prawda awansu, ale i tak można byłoby mówić o sporej sensacji.
Hiszpański szkoleniowiec dokonał dobrych zmian i po przerwie błyszczał już Mateusz Zembrzycki. Od 36. minuty był remis 18:18, a po chwili gospodarze już prowadzili. Udana rehabilitacja doprowadziła do końcowego zwycięstwa 33:25 i aż 66:49 w dwumeczu.
Starcia z Łotwą były pierwszymi krokami w stronę mundialu. Teraz wiadomo już, że nasza kadra powalczy w maju z Austrią. Rywalizacja toczyć się będzie w podobnym formacie: dwumecz i walka na wyjeździe oraz u siebie. Spotkania zaplanowane na 13/14 oraz 16/17 maja zadecydują, która z ekip zagwarantuje sobie udział w MŚ 2027, które odbędą się w Niemczech.
