NFL
Wpadka w „Familiadzie” zaskoczyła nawet Strasburgera. „Na pewno?”
W „Familiadzie” widzowie przez lata słyszeli już wiele odpowiedzi, które przeszły do telewizyjnej historii. Tym razem padła kolejna, ale reakcja w studiu była wyjątkowa. Karol Strasburger na moment wyraźnie stracił rezon, gdy usłyszał, co powiedziała jedna z uczestniczek.
W odcinku wyemitowanym 21 marca emocji nie brakowało. Jedna z drużyn miała już 296 punktów i była o krok od finału. Wtedy prowadzący poprosił uczestników o wskazanie trzech rzek we Francji.
Pierwszy zespół poradził sobie tylko częściowo. Padły poprawne odpowiedzi: Loara i Sekwana, ale przy trzeciej rzece pojawił się problem. Pytanie przeszło więc do drugiej drużyny.
W grupie pojawiły się podpowiedzi, że może chodzić o Rodan. Ostateczna decyzja należała jednak do liderki zespołu, Anety. I właśnie wtedy zrobiło się naprawdę głośno.
„Raz się żyje. Najwyżej będę memem”
Uczestniczka postawiła na odpowiedź, która zaskoczyła wszystkich w studiu.
„Dobra, trudno, powiem. Tamiza. (…) Nie wiem, trudno. Raz się żyje. Najwyżej będę memem”
Po tych słowach zareagowali nie tylko jej koledzy z drużyny. Wyraźnie zdziwiony był też sam Karol Strasburger, który postanowił upewnić się, czy dobrze usłyszał.
„Tamiza? Na pewno?”
To był ten moment, w którym napięcie mieszało się z niedowierzaniem. Odpowiedź oczywiście okazała się błędna. Tamiza płynie przez Wielką Brytanię, a nie przez Francję.
Jedna decyzja i koniec marzeń o finale
Ta pomyłka miała dla drużyny poważne skutki. Zespół stracił szansę na awans do finału, mimo że był od niego o włos. Widzowie dostali za to scenę, która ma spore szanse dołączyć do katalogu najbardziej pamiętnych momentów programu.
„Familiada” od lat żyje właśnie takimi chwilami. Czasem wystarczy pośpiech, stres albo jedna odważna decyzja, by w studiu wydarzyło się coś, co widzowie zapamiętają na długo. Tym razem nawet prowadzący nie zdołał ukryć zaskoczenia.
