NFL
Cały świat patrzy
Portale Times of Israel oraz Al Jazeera poinformowały, że według służb ratowniczych irański pocisk uderzył w sobotę bezpośrednio w budynek w Dimonie, raniąc co najmniej 39 osób, w tym 10-letnie dziecko. Iran tłumaczy atak jako „odpowiedź” na wcześniejsze uderzenie na ośrodek wzbogacania uranu w Natanz.
Dimona leży około 35 km na zachód od Morza Martwego, a znajdujący się na pustyni Negew Centrum Badań Jądrowych im. Szimona Peresa, potocznie znane jako „Reaktor Dimona”, jest uważany za część niezadeklarowanego izraelskiego programu nuklearnego. Izrael, który nie jest stroną układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza posiadaniu takiej broni.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała, że jest świadoma ostrzału Dimony i nie odnotowano wzrostu promieniowania w sąsiednich państwach. Na początku marca Teheran zagroził atakiem na Dimonę, jeśli Izrael i Stany Zjednoczone będą dążyć do zmiany reżimu w Iranie – doniosła agencja ISNA, powołując się na irańskiego przedstawiciela wojskowego.
Pocisk spadł także w mieście Arad. Szpital ogłosił stan wyjątkowy
Irański pocisk balistyczny uderzył w nocy z soboty na niedzielę także w Arad na południu kraju – podała Czerwona Gwiazda Dawida. W wyniku ataku rannych zostało 84 osób, w tym 10 w ciężkim stanie, jak informuje Jerusalem Post.
Według izraelskiej straży pożarnej pocisk trafił w centrum miasta, pomiędzy budynkami mieszkalnymi, powodując rozległe zniszczenia. Ze względu na napływ poszkodowanych, szpital w Aradzie ogłosił stan wyjątkowy – przekazało izraelskie pogotowie ratunkowe.
Wstępne ustalenia wskazują, że pocisk przenosił konwencjonalną głowicę z setkami kilogramów materiałów wybuchowych. Izraelska armia prowadzi dochodzenie w sprawie nieudanego przechwycenia irańskich pocisków balistycznych zarówno w Dimonie, jak i w Aradzie.
Izrael ruszył z odwetem
W niedzielny poranek Siły Obrony Izraela poinformowały o rozpoczęciu fali nalotów na cele infrastrukturalne irańskiego reżimu w Teheran.
– Obecnie przeprowadzamy uderzenia w terrorystyczny reżim irański w samym sercu Teheranu – podało izraelskie dowództwo w krótkim komunikacie opublikowanym na Telegramie.
Operacja nastąpiła niespełna dobę po tym, jak irański pocisk balistyczny uderzył w miasta Arad i Dimona na południu kraju. Premier Benjamin Netanjahu wcześniej zapowiadał, że siły zbrojne Izraela będą kontynuować uderzenia na Iran „na wszystkich frontach”.
– To bardzo trudny wieczór w bitwie o naszą przyszłość. (…) Jesteśmy zdeterminowani, by nadal uderzać w naszych wrogów na wszystkich frontach – oświadczył Netanjahu, według komunikatu jego służb.
