NFL
Potężny pożar z eksplozjami w centrum Warszawy. Mężczyzna uwięziony na dźwigu
Środowe popołudnie na warszawskiej Białołęce przyniosło groźnie wyglądającą akcję służb. W okolicy ul. Laurowej zapaliła się elewacja nowo powstającego budynku. Dym unosił się tak wysoko, że był widoczny również z centrum stolicy. Na miejsce skierowano kilka zastępów straży pożarnej.
Czytaj też: ABW zawiadamia prokuraturę po posiedzeniu RBN. Chodzi o Sławomira Cenckiewicza
Pożar na Białołęce. Ogień objął elewację budynku
Do zdarzenia doszło w środę 18 marca. Jak przekazano, pali się elewacja budynku będącego jeszcze w trakcie budowy. Sytuacja od początku wyglądała bardzo poważnie, bo kłęby dymu szybko stały się widoczne z dalszych części Warszawy.
Oficer prasowy mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego PSP mł. kpt. Karolina Jaworska poinformowała, że na miejsce zadysponowano dziewięć zastępów straży pożarnej.
„Pali się elewacja w powstającym budynku na Białołęce. Na miejsce zadysponowano dziewięć zastępów straży pożarnej” – przekazała.
Strażacy dostali zgłoszenie około godziny 13
Dodatkowe informacje przekazał też aspirant Łukasz Wujek z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie. Jak wyjaśnił, zgłoszenie wpłynęło około godziny 13 i dotyczyło pożaru w rejonie ulicy Modlińskiej.
Po przyjeździe na miejsce strażacy potwierdzili, że ogień objął elewację na terenie budowy.
Około godziny 13 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze w okolicach ulicy Modlińskiej. Po przybyciu na miejsce strażacy potwierdzili pożar elewacji na terenie budowy” – poinformował w rozmowie z TVN24.
Ewakuowano jedną osobę przebywającą w dźwigu
W trakcie akcji konieczna była ewakuacja jednej osoby. Chodziło o osobę przebywającą w dźwigu na terenie budowy. Na ten moment służby nie informowały o osobach poszkodowanych.
„W tej chwili trwa ewakuacja jednej osoby przebywającej w dźwigu” – przekazał aspirant Łukasz Wujek.
To była jedna z najważniejszych informacji w pierwszej fazie akcji, bo przy tak dużym zadymieniu kluczowe było szybkie sprawdzenie, czy komuś grozi niebezpieczeństwo.
Ogień objął kilkadziesiąt metrów elewacji
