NFL
Dantejskie sceny na lotnisku w Warszawie. Pasażer wpadł w szał, interweniowały służby Czytaj więcej:
Do dramatycznego incydentu doszło 12 marca na Lotnisku Chopina w Warszawie. Samolot lecący z Teneryfy do stolicy Polski dopiero kołował do stanowiska postojowego, gdy nagle drzwi pokładowe otworzyły się same, a wysunął się trap ewakuacyjny.
Świadkowie zdarzenia i funkcjonariusze Straży Granicznej z Grupy Interwencji Specjalnych relacjonują, że 27-letni pasażer z Hiszpanii natychmiast zjechał po trapie na płytę lotniska i próbował uciec.
— Funkcjonariusze Straży Granicznej oczekujący na płycie lotniska zauważyli, że nagle otworzyły się drzwi samolotu, a następnie wysunął się trap ewakuacyjny. Chwilę później po trapie zjechał pasażer, który próbował uciekać — przekazała mjr Dagmara Bielec, rzeczniczka Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Według raportu kapitana samolotu awantura zaczęła się jeszcze w powietrzu. Mężczyzna odmawiał zajęcia miejsca, był agresywny wobec personelu i innych pasażerów, a w pewnym momencie miał kilkukrotnie uderzyć członka załogi. Dopiero lądowanie i kołowanie do stanowiska postojowego doprowadziły do kulminacji dramatycznych wydarzeń.
Błyskawiczna reakcja służb
Agresywny pasażer nie zdołał uciec. Funkcjonariusze Straży Granicznej natychmiast go obezwładnili. Ze względu na jego agresywne zachowanie zastosowano środki przymusu bezpośredniego, w tym techniki obezwładniające i kajdanki.
Incydent pokazał, jak szybko i sprawnie działają służby lotniskowe w sytuacjach zagrożenia. Straż Graniczna podkreśla, że bezpieczeństwo pasażerów i personelu jest priorytetem, a reakcja w takich sytuacjach musi być natychmiastowa.
Według relacji załogi, mężczyzna od początku lotu wykazywał agresję, co zwiększało ryzyko niebezpiecznej sytuacji. Dopiero po jego zatrzymaniu udało się przywrócić porządek na pokładzie i na płycie lotniska.
Tarnowska po „TzG” nie była sama. Ze studia wyszła z ulubieńcem Polaków
Czytaj dalej
Papież wprowadził istotne zmiany tuż przed Wielkanocą. Ważny komunikat dla Polaków
Czytaj dalej
Decyzja o wydaleniu i konsekwencje
Po zatrzymaniu 27-latek został przewieziony do lotniskowego ambulatorium na badania, a następnie objęty postępowaniem w związku z czynem zagrażającym bezpieczeństwu w komunikacji lotniczej.
Komendant Placówki Straży Granicznej Warszawa–Okęcie wydał decyzję o wydaleniu mężczyzny z Polski. Sąd zadecydował o umieszczeniu go w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców na okres trzech miesięcy.
Incydent pokazuje, że nawet na pozornie rutynowych lotach sytuacje krytyczne mogą rozwinąć się w dramatyczny sposób w ciągu kilku sekund. Funkcjonariusze podkreślają, że edukacja pasażerów i przestrzeganie regulaminów bezpieczeństwa są kluczowe, by uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości.
