NFL
Awantura i krzyki w Sejmie. Sikorski nie wytrzymał, emocje wzięły górę. Szokujące, co padło z mówicy Czytaj więcej:
Piątkowe posiedzenie Sejmu szybko przerodziło się w jedną z najbardziej burzliwych debat ostatnich tygodni. Już od początku dyskusji było widać, że atmosfera na sali jest napięta. Politycy przerzucali się ostrymi oskarżeniami, a z ław poselskich słychać było okrzyki i komentarze przerywające kolejne wystąpienia.
Do kulminacyjnego momentu doszło w czasie przemówienia ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. W trakcie jego wystąpienia poseł PiS Antoni Macierewicz głośno komentował słowa ministra z ław poselskich. Jak relacjonują media, Macierewicz wchodził w polemikę i próbował dyskutować z mówiącym, co wywołało zamieszanie na sali obrad.
Sytuacja była na tyle napięta, że Sikorski zwrócił się nawet do prowadzącego obrady marszałka Włodzimierza Czarzastego z pytaniem, czy ten mógłby uspokoić posła PiS. Marszałek odpowiedział jednak krótko, że „obawia się, że nie”. Wtedy minister postanowił sam zareagować na zachowanie Macierewicza, co doprowadziło do jeszcze większego wzburzenia na sali.
Krzyki i komentarze ze strony posłów sprawiły, że obrady na moment przerodziły się w prawdziwą awanturę. Politycy z różnych klubów reagowali emocjonalnie na to, co działo się przy mównicy. Ostre słowa padały nie tylko w kierunku Macierewicza, ale także pod adresem opozycji i rządu. Cała sytuacja stała się jednym z najbardziej komentowanych momentów tego posiedzenia Sejmu.
Skandaliczne słowa Sikorskiego z mównicy
Gdy emocje sięgnęły zenitu, Radosław Sikorski zdecydował się odpowiedzieć bezpośrednio Antoniemu Macierewiczowi. Z mównicy padły słowa, które natychmiast odbiły się szerokim echem w mediach i wśród polityków. Minister spraw zagranicznych powiedział:
Antek, świrze, gdzie są Caracale? Gdzie są Mistrale za 1 euro? Gdzie są dowody na zamach smoleński?
Wypowiedź była wyraźnym nawiązaniem do wcześniejszych sporów politycznych dotyczących m.in. zakupu śmigłowców Caracal oraz wieloletnich kontrowersji wokół katastrofy smoleńskiej. Słowa Sikorskiego natychmiast wywołały reakcję posłów siedzących na sali. Jedni reagowali śmiechem, inni głośnymi protestami.
Jeszcze przed tym ostrym zwrotem minister przedstawiał swoją ocenę sytuacji bezpieczeństwa w Europie i na świecie. Podkreślał, że Polska nie może pozwolić sobie na opóźnienia w modernizacji armii. Ostrzegał także, że światowy porządek oparty na prawie międzynarodowym jest coraz bardziej zagrożony, a sytuacja geopolityczna staje się coraz bardziej napięta.
Sikorski mówił m.in. o wojnie w Ukrainie, zagrożeniach ze strony Rosji oraz o możliwym konflikcie między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w przyszłości. W jego ocenie decyzje podejmowane dziś przez polskich polityków mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo kraju w nadchodzących latach.
Jak dzisiaj wygląda Artur Witkowski z „Nasz Nowy Dom”? Przeżył paraliż twarzy
Czytaj dalej
Zwrot w najnowszym sondażu partyjnym. Takich wyników już dawno nie było
Czytaj dalej
O co chodziło w sporze? Emocje wokół programu SAFE
Tak gwałtowna atmosfera w Sejmie była związana z debatą dotyczącą programu SAFE oraz finansowania modernizacji polskiej armii. Spór dotyczył zarówno samego programu, jak i decyzji prezydenta w tej sprawie.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że nie podpisze ustawy dotyczącej wdrożenia unijnego programu SAFE. W odpowiedzi rząd przyjął uchwałę dotyczącą programu „Polska Zbrojna”, który ma być sposobem na realizację części planów związanych z rozwojem sił zbrojnych.
SAFE to mechanizm finansowania projektów związanych z bezpieczeństwem i obronnością. Według rządu środki z tego programu mogłyby zostać przeznaczone m.in. na modernizację wojska, rozwój przemysłu zbrojeniowego czy cyberbezpieczeństwo. Sprzeciw prezydenta wobec ustawy wywołał jednak ostry spór polityczny.
Podczas debaty przedstawiciele rządu zarzucali opozycji blokowanie działań wzmacniających bezpieczeństwo państwa. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że sprzeciw wobec programu to działanie przeciwko modernizacji armii. Z kolei politycy opozycji podkreślali swoje wątpliwości dotyczące sposobu finansowania projektu.
Właśnie ten spór o pieniądze na obronność oraz o kierunek polityki bezpieczeństwa doprowadził do jednej z najbardziej emocjonalnych debat na Wiejskiej w ostatnim czasie.
