NFL
Szokujące, mało kto się tego spodziewał! 😱
udzielanie państwom członkowskim niskooprocentowanych pożyczek na finansowanie zakupów zbrojeniowych i modernizacji armii. Polska jest wskazywana jako jeden z głównych beneficjentów tego rozwiązania. Według rządu środki z programu miałyby w znaczący sposób przyspieszyć modernizację polskich sił zbrojnych oraz wesprzeć krajowy przemysł obronny.
Rząd Donalda Tuska przekonuje, że SAFE może przynieść Polsce ogromne środki. Według informacji podawanych w debacie publicznej, program ma umożliwić finansowanie inwestycji obronnych w całej Unii Europejskiej, a Polska mogłaby skorzystać z dziesiątek miliardów euro przeznaczonych na zakupy sprzętu wojskowego.
Ustawa wdrażająca mechanizm SAFE została już przyjęta przez parlament i trafiła na biurko prezydenta. Zakłada m.in. uporządkowanie sposobu wykorzystania środków z programu oraz zabezpieczenie budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej tak, aby to nie z niego spłacano pożyczki zaciągnięte w ramach unijnego mechanizmu.
W praktyce oznacza to, że Polska mogłaby korzystać z preferencyjnych pożyczek na rozwój zdolności obronnych. Według rządu pieniądze miałyby w dużej części trafiać do krajowych firm zbrojeniowych, które realizowałyby zamówienia związane z modernizacją armii. Właśnie dlatego sprawa ustawy stała się jednym z najważniejszych sporów politycznych ostatnich tygodni.
Prezydent zapowiada weto i proponuje własne rozwiązanie
Jednym z najważniejszych elementów orędzia prezydenta Karola Nawrockiego była jednoznaczna deklaracja dotycząca ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE. Głowa państwa zapowiedziała, że zawetuje ustawę przyjętą przez parlament, podkreślając, że w jego ocenie zaproponowane rozwiązania nie są najlepszą drogą do finansowania bezpieczeństwa Polski.
Podjąłem decyzję, ze nie podpiszę ustawy
-zaznaczył Nawrocki
W trakcie wystąpienia Nawrocki zaznaczał, że Polska powinna przede wszystkim rozwijać własne instrumenty finansowania obronności. Właśnie dlatego w orędziu dużo miejsca poświęcił swojej propozycji określanej jako “SAFE 0 proc.”, którą przedstawił jako alternatywę dla rozwiązań zawartych w zawetowanej ustawie.
Jak podkreślał w orędziu, takie rozwiązanie pozwoliłoby inwestować w bezpieczeństwo państwa w oparciu o krajowe zasoby finansowe. Prezydent zaznaczył również, że projekt ustawy dotyczący „SAFE 0 proc.” został już skierowany do Sejmu.
Zapowiedź weta wobec ustawy o SAFE i jednoczesne przedstawienie własnej propozycji finansowania obronności pokazują, że spór wokół sposobu wzmacniania polskiej armii może w najbliższym czasie stać się jednym z najważniejszych tematów politycznych w kraju.
Mocne słowa na sam koniec. To zapadnie wielu w pamięci
Nawrocki w orędziu wielokrotnie podkreślał, że Polska powinna przede wszystkim opierać swoje bezpieczeństwo na własnych zasobach i własnym przemyśle. W tym kontekście wskazywał, że finansowanie obronności poprzez zadłużanie się w ramach unijnych instrumentów może nie być zgodne z długofalowym interesem państwa.
Dopiero na samym końcu wystąpienia padły słowa, które stały się podkreśleniem wagi tego przemówienia
Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy
– zakończył Nawrocki.
To właśnie ta deklaracja została odebrana jako podsumowanie jego stanowiska w sprawie SAFE i szerzej – relacji Polski z Unią Europejską. Jest to oczywiście hasło kojarzone z Karolem Nawrockim jeszcze od kampanii wyborczej, jednak w tym kontekście można je rozumieć jako zwieńczenie jego argumentacji odnośnie modelu finansowania Polskiej Armii i niechęci do korzystania z unijnego programu SAFE.
Jedno jest pewne – decyzja prezydenta w sprawie ustawy może mieć daleko idące konsekwencje zarówno dla polityki obronnej państwa, jak i dla relacji pomiędzy rządem a Pałacem Prezydenckim.
