NFL
Tusk ostro po wecie prezydenta. Wściekły nie przebierał w słowach
Decyzja prezydenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej programu SAFE natychmiast wywołała ostrą reakcję rządu. Premier Donald Tusk nie czekał długo z odpowiedzią i w mediach społecznościowych opublikował krótki, ale bardzo mocny komentarz. Spór o finansowanie polskiej obronności wchodzi w nową, znacznie bardziej napiętą fazę.
Donald Tusk reaguje na weto w sprawie SAFE
Premier Donald Tusk skomentował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w zdecydowanych słowach. W opublikowanym wpisie zarzucił głowie państwa zmarnowanie ważnej szansy dla Polski.
„Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd! Jutro o 9 rano odpowiedź polskiego rządu na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów”.
Szef rządu zapowiedział jednocześnie, że w piątek rano odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów. To właśnie wtedy rząd ma przedstawić swoją oficjalną odpowiedź na decyzję prezydenta.
Kilka godzin wcześniej prezydent Karol Nawrocki ogłosił w orędziu, że nie podpisze ustawy umożliwiającej Polsce udział w europejskim mechanizmie pożyczkowym SAFE.
W swoim wystąpieniu tłumaczył, że projekt budzi poważne wątpliwości dotyczące suwerenności państwa i długoterminowego zadłużenia kraju.
„Nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”.
Według prezydenta mechanizm SAFE oznaczałby wieloletnie zobowiązania finansowe oraz możliwość wpływania przez instytucje europejskie na decyzje dotyczące bezpieczeństwa.
Rząd zapowiada plan B po wecie
Jeszcze przed decyzją prezydenta rząd sygnalizował, że przygotowuje alternatywne rozwiązania na wypadek weta
Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała, że jednym z rozważanych scenariuszy jest skierowanie środków z unijnego programu do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
To oznaczałoby, że pieniądze nadal mogłyby zostać wykorzystane na modernizację armii, choć w nieco innym mechanizmie finansowym.
Program SAFE. O jakie pieniądze toczy się spór
Program SAFE to europejski instrument finansowy przeznaczony na rozwój zdolności obronnych państw Unii Europejskiej.
Zgodnie z planami rządu Polska mogłaby być jego największym beneficjentem. Szacowano, że nasz kraj mógłby skorzystać z około 43,7 miliarda euro, czyli blisko 200 miliardów złotych w formie korzystnie oprocentowanych pożyczek.
Według deklaracji rządu aż 89 procent tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, wspierając produkcję sprzętu wojskowego oraz rozwój technologii obronnych. Fundusze miałyby również zasilić działania Policji, Straży Granicznej oraz systemy cyberbezpieczeństwa.
Alternatywa prezydenta – „SAFE 0 proc.”
Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński przedstawili wcześniej własną koncepcję finansowania inwestycji obronnych.
Projekt nazwany „polskim SAFE 0 proc.” zakłada utworzenie w Banku Gospodarstwa Krajowego specjalnego Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych.
Środki miałyby pochodzić z zysków Narodowego Banku Polskiego związanych m.in. ze wzrostem wartości rezerw złota. Według danych NBP Polska posiada obecnie około 570 ton złota, którego wartość szacowana jest na około 340 miliardów złotych. Niezrealizowany zysk wynikający ze wzrostu ceny kruszcu ma wynosić około 197 miliardów złotych.
Polityczna burza wokół SAFE
Spór o SAFE szybko przekształcił się w jeden z najpoważniejszych konfliktów politycznych ostatnich tygodni.
Rząd przekonuje, że środki z programu są potrzebne do szybkiego wzmocnienia polskiej armii i przemysłu obronnego. Prezydent z kolei argumentuje, że mechanizm pożyczkowy może ograniczać suwerenność państwa i generować ogromne zobowiązania finansowe na dekady.
Zapowiedziane przez Donalda Tuska nadzwyczajne posiedzenie rządu pokazuje, że konflikt w tej sprawie dopiero się rozpędza.
