NFL
Piesiewicz po raz kolejny w trybie pilnym musi starać się pozyskać środki na nagrody… Więcej w komentarzu 👇
Prawie milion złotych w gotówce ma dostać Kacper Tomasiak od Polskiego Komitetu Olimpijskiego za medale wywalczone na igrzyskach olimpijskich Mediolan/Cortina d’Ampezzo 2026. Na premie czekają też Władimir Semirunnij i Paweł Wąsek. Od PKOl dowiadujemy się, że problemem pozostaje brak rozliczenia ze strony dużego sponsora, który wypowiedział umowę. I choć pieniędzy jeszcze nie ma, jest już znana data uroczystej gali.
Polska wywalczyła cztery medale na zimowych igrzyskach olimpijskich Mediolan/Cortina d’Ampezzo 2026. Aż trzy z nich wyskakał nam 19-letni debiutant na imprezie tej rangi – Kacper Tomasiak. Za srebro i brąz zdobyte indywidualnie oraz srebro wyskakane w duecie z Pawłem Wąskiem Tomasiakowi przysługuje pokaźna premia. Ale z uzyskaniem obiecanych nagród od Polskiego Komitetu Olimpijskiego pewne kłopoty ma nie tylko Tomasiak
Według tego, co obiecał PKOl, Tomasiakowi za jego olimpijskie sukcesy należą się:
aż 900 tysięcy złotych w gotówce,
550 tysięcy złotych w tokenach,
a także nagrody rzeczowe od sponsorów komitetu, m.in. wczasy i biżuteria.
Semirunnij ma dostać 400 tysięcy złotych w gotówce oraz 200 tysięcy w tokenach i nagrody rzeczowe. A dla Wąska przewidziano po 200 tysięcy złotych w gotówce i tokenach oraz nagrody rzeczowe. Specjalne premie – po 75 tysięcy złotych – otrzymać mają też trenerzy naszych medalistów, czyli prowadzący skoczków Maciej Maciusiak i szkolący Semirunnija Roland Cieślak.
Czy Polski Komitet Olimpijski ma zabezpieczone środki na wypłatę premii olimpijczykom i ich trenerom?” – takie pytanie wysłaliśmy do Biura Komunikacji PKOl i do rzeczniczki prasowej Katarzyny Kochaniak-Roman.
“Środki zabudżetowane na nagrody pochodzą jedynie od sponsorów i partnerów, ponieważ PKOl nie jest w żadnym zakresie finansowany z budżetu państwa. Budżet konstruowany jest w oparciu o zapisy umowy. Faktem jest, że środki od Polkomtel Sp. z o.o., które powinny wpłynąć do 15 stycznia br. były zabudżetowane na poczet nagród dla medalistów i trenerów ZIO Mediolan-Cortina 2026. Faktura została przyjęta, ale nie mamy informacji, dlaczego jej płatność jest opóźniona. Niemniej jednak, kierownictwo PKOl traktuje kwestie wypłaty nagród priorytetowo. Jednocześnie informujemy, że ruszyła procedura przekazywania tokenów TMPL zawodnikom” – taką odpowiedź dostaliśmy z Biura Komunikacji PKOl.
Od członków zarządu PKOl, z którymi rozmawialiśmy, usłyszeliśmy, że pieniądze od należącego do grupy Polsat Plus Polkomtela zabezpieczyłyby w stu procentach kwotę potrzebną na wypłaty nagród. Wielu z nich uważa jednak, że firma może nie chcieć wypłacić tych pieniędzy w związku z utratą zaufania do prezesa PKOl-u Radosława Piesiewicza. Oficjalnie ze względu na wizerunkowe szkody, jakie zdaniem Polkomtela wyrządza Piesiewicz PKOl-owi, firma wypowiedziała umowę.
Polkomtel zrezygnował chwilę przed rozpoczęciem igrzysk
Sponsor PKOl odszedł dzień przed startem wydarzenia, 5 lutego. Natomiast tuż po igrzyskach ogłosił, że sam przekaże medalistom nagrody. “Plus zdecydował się ufundować po 100 tys. zł za srebrny medal i 75 tys. zł za brązowy. Decyzja o przyznaniu nagród medalistom została podjęta niezależnie od byłej już współpracy z PKOl, którego jednym z kilku sponsorów był Polkomtel. Nagrody zostaną przekazane bezpośrednio sportowcom” – taką wiadomość firma opublikowała na swojej stronie internetowej 5 marca.
Cześć członków zarządu PKOl uważa, że wypłacając 275 tysięcy złotych Tomasiakowi oraz po 100 tysięcy Semirunnijowi i Wąskowi, Polkomtel daje PKOl-owi do zrozumienia, że nie zamierza rozliczać się z komitetem za końcowy okres współpracy (poprzednią fakturę, wystawioną przez PKOl w listopadzie, Polkomtel opłacił).
Ponoć ostatni okres sponsoringu PKOl-u Polkomtel traktuje jako godzący w swoje interesy. W drugiej połowie 2025 roku wiceprezes komitetu Marian Kmita i zarazem dyrektor ds. sportu Telewizji Polsat ze stronnika Piesiewicza stał się jego przeciwnikiem. Wzajemna niechęć prezesa i wiceprezesa nasiliła się, gdy pod koniec października Piesiewicz podpisał sponsorską umowę z firmą Zondacrypto i zgodził się m.in. na to, żeby siedziba komitetu przyjęła nazwę Zondacrypto Centrum Olimpijskie im. Jana Pawła II.
