NFL
Ludzie kolejno trafiają do szpitala, już kilkanaście zakażeń. Groźna choroba się rozprzestrzenia. Wydano ostrzeżenie
Wojewódzki Szpital w Poznaniu znalazł się w centrum niepokojących doniesień. Potwierdzono tam co najmniej 12 przypadków zakażenia wirusowym zapaleniem wątroby typu A, czyli tzw. żółtaczką pokarmową. Wśród zakażonych są zarówno pacjenci, jak i pracownicy placówki. Szpital zapewnia, że wdrożono procedury bezpieczeństwa, a sytuacja jest monitorowana na bieżąco.
Informacja o zakażeniach pojawiła się po ustaleniach dotyczących sytuacji w Wojewódzkim Szpitalu w Poznaniu. Jak przekazała dyrekcja placówki, potwierdzono zakażenie u siedmiu pacjentów i pięciu pracowników.
To właśnie ten bilans sprawił, że sprawą natychmiast zajęły się służby sanitarne oraz władze szpitala. Trwa ustalanie, w jaki sposób wirus pojawił się w placówce i czy wszystkie przypadki mają wspólne źródło.
Na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, skąd dokładnie wzięło się ognisko choroby. Jak podkreśliła wicedyrektor do spraw medycznych dr Ilona Idasiak-Piechocka, potrzebne są dalsze, bardziej szczegółowe badania.
Nie mamy potwierdzonego w tej chwili źródła zakażenia i tak naprawdę dokładniejsze badania – nawet związane ze szczegółowym sekwencjonowaniem – mogłyby wyjaśnić, czy jest to tylko jedno źródło.
W tle pojawia się przypuszczenie, że chorobę do szpitala mógł przynieść jeden z pracowników kuchni. Tego scenariusza na tym etapie jeszcze nie potwierdzono, ale właśnie dlatego działania epidemiologiczne zostały rozszerzone.
Placówka podkreśla, że osoby, u których wykryto wirusa, zostały odizolowane. Zakażeni przebywają w izolatkach, a szpital równolegle prowadzi działania profilaktyczne.
Szczepionkę przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu A otrzymali wszyscy pracownicy, którzy mieli kontakt z pierwszą zakażoną osobą. Zaszczepiono również 19 osób z bloku żywieniowego.
Władze szpitala zaznaczają, że wdrożono pełne procedury sanitarno-epidemiologiczne. Chodzi nie tylko o izolację chorych, ale też o dodatkowe działania zapobiegawcze.
Wdrożyliśmy wszystkie możliwe procedury i sanitarno-epidemiologiczne i izolację chorych, ale też oczywiście także postępowanie profilaktyczne. Koncentrujemy się też na powtórzeniu szkoleń, bo jak wiemy – wszystko ma związek z higieną rąk.
Szpital w Poznaniu działa normalnie mimo ogniska choroby
Choć sytuacja budzi duże emocje, dyrekcja zapewnia, że placówka nadal pracuje bez zmian. Pacjenci są przyjmowani, a opieka medyczna ma być realizowana zgodnie z planem.
To ważny sygnał, bo przy tego typu zakażeniach pojawiają się zwykle obawy o ograniczenie pracy oddziałów lub czasowe wstrzymanie przyjęć. W tym przypadku szpital podkreśla, że nie doszło do takiego scenariusza.
