NFL
Donald Tusk zaskoczył wszystkich swoją reakcją na propozycję “polskiego SAFE 0 proc.”. Co takiego powiedział premier po spotkaniu z Nawrockim?
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Polityka
Spotkanie Tusk-Nawrocki. Premier krytykuje “SAFE 0 proc.”
Tusk wprost o propozycji Nawrockiego. Użył prześmiewczej nazwy
Magdalena Bojanowska
Data utworzenia: 10 marca 2026, 17:19.
Udostępnij
— Zapytałem prezydenta wprost: czy pan podpisze SAFE? — powiedział Donald Tusk po spotkaniu z Karolem Nawrockim. Premier szczerze przyznał, co myśli o propozycji “polskiego SAFE 0 proc.”. Użył przy tym prześmiewczej nazwy.
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Foto: Burzykowski Damian / newspix.pl
We wtorek 10 marca Donald Tusk spotkał się z Karolem Nawrockim. Po zakończeniu spotkania odbyła się konferencja prasowa premiera. — Miałem nadzieję, że to spotkanie doprowadzi do jednoznacznej konkluzji, deklaracji, decyzji. Zgodnie z tym, o czym rozmawialiśmy z polskimi generałami, liczymy na szybką, natychmiastową decyzję dotyczącą programu SAFE, a więc tych 180 mld złotych na polski przemysł zbrojeniowy, na polską obronę, armię — powiedział szef rządu.
Donald Tusk podkreślił, że “liczy się już nie tylko każdy tydzień, a nawet każdy dzień, każda godzina ma znaczenie, bo od czasu zależy, na ile efektywnie wykorzystamy te pieniądze w czasach, kiedy kryzysy, ryzyka narastają, czasami właśnie z godziny na godzinę”.
— Polska bezwzględnie potrzebuje szybkich, dużych, będących do naszej dyspozycji pieniędzy, żeby polska armia była rzeczywiście wyposażona na czas tych największych zagrożeń, a one naprawdę mogą się pojawić w każdej chwili i nikt przecież co do tego nie ma wątpliwości — zaznaczył premier. — Mówię o tym z takim przejęciem, bo dużo pracy Polska w to włożyła i nie było to łatwe zadanie, żeby przekonać europejskich partnerów, że Europa zrzuci się na obronę, w tym przede wszystkim granicy wschodniej — dodał.
Zapytałem pana prezydenta wprost: “Czy pan to podpisze? Bo szkoda każdego dnia, każdej godziny”. Pan prezydent powiedział, że ma jeszcze dużo czasu, że się zastanawia, że mu się to nie podoba i ma propozycję, żeby jednak wysłuchać propozycji Adama Glapińskiego — powiedział Donald Tusk. — Ta propozycja to jest w największym skrócie “SAFE 0 złotych”. W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy. Mamy słowa, mamy projekt, a w nim nie ma pieniędzy. W nim jest nowa biurokracja, dziesiątki niepotrzebnych przepisów — zaznaczył.
Szef polskiego rządu podkreślił, że jest rozczarowany. Wyraził również nadzieję, że “ewidentny interes narodowy weźmie górę nad grą polityczną”. — Tak naprawdę, mówiąc po ludzku, kiedy zorganizowaliśmy te wielkie europejskie pieniądze na polski przemysł zbrojeniowy, ktoś się przestraszył, że będzie sukces Polski. Albo nie daj Bóg mój sukces, postanowił to zablokować i pokuglować trochę, poudawać trochę, że jest jakiś alternatywny program — powiedział.
Dodał, że prezydencki projekt “oczywiście” nie będzie w środę procedowana w Sejmie. — Będziemy go analizowali, dopytywali przede wszystkim o pieniądze. Nam nie chodzi o nowe ustawy, nowe przepisy, nowe instytucje, rady programowe, cały ten biurokratyczny ciężar. Nam chodzi o realne pieniądze na polską armię i polski przemysł zbrojeniowy — oznajmił Tusk.
Premier zapowiedział też, że rząd ma plan B. — Jeśli jednak pojawi się weto, to na pewno tego samego dnia, my będziemy mogli realizować plan B, czyli uchwałą Radę Ministrów, ze stratą dla np. Straży Granicznej i na tym polega problem — dodał.
Rząd Donalda Tuska chce, by Polska przystąpiła do unijnego programu SAFE. Parlament przyjął już ustawę w tej sprawie, a prezydent ma czas do 20 marca na podjęcie decyzji, czy ją podpisze, czy zawetuje. Uczestnictwo w programie UE będzie oznaczało ok. 43,7 mld euro dla naszego kraju w postaci pożyczek. Środki te mają zostać przeznaczone na przyspieszone zakupy sprzętu wojskowego w Europie. Według zapewnień ok. 90 proc. z tej puli ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego.
