NFL
Trump właśnie ogłosił ws. operacji w Iranie. Świat zamarł, wstrząsające słowa
Donald Trump opublikował w serwisie Truth Social zaskakujący wpis. Amerykański prezydent znów zagroził Iranowi „totalnym zniszczeniem”, jednak uwagę zwróciło co innego. W poście lider USA napisał o… „wielkim darze dla Chin”. Tylko spójrzcie, co napisał Trump.
Prezydent USA opublikował w poniedziałek wpis na platformie Truth Social, w którym znów odniósł się do wojny w Iranie. Amerykanin znów zagroził reżimowi ajatollahów „wielkim zniszczeniem”. Donald Trump stwierdził, że w razie konieczności zaatakuje z ogromną mocą i uniemożliwi Iranowi odbudowę.
Ponadto zniszczymy cele łatwe do zniszczenia, co praktycznie uniemożliwi Iranowi odbudowę jako Narodu – śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować – ale mam nadzieję i modlę się, aby to się nie stało! – czytamy w serwisie Truth Social.
USA próbuje w ten sposób chronić przepływy statków przez cieśninę Ormuz. Amerykański prezydent podkreślił, że jeśli Teheran spróbuje zatrzymać transport ropy – gorzko tego pożałuje.
Jeśli Iran zrobi cokolwiek, co zatrzyma przepływ ropy przez cieśninę Ormuz, zostanie uderzony przez Stany Zjednoczone Ameryki 20 razy mocniej niż do tej pory – napisał Trump.
Groźby Trumpa wobec Iranu nie są niczym nowym, jednak obserwatorów zaskoczył bezpośredni zwrot do Chin. W swoim wpisie amerykański prezydent stwierdził, że USA broniąc cieśniny Ormuz, robi wielką przysługę Chińczykom i innym narodom. Donald Trump podkreślił, że ma nadzieję, iż jego „dar” zostanie odpowiednio doceniony:
To dar od Stanów Zjednoczonych dla Chin i wszystkich krajów, które intensywnie korzystają z Cieśniny Ormuz. Mamy nadzieję, że ten gest zostanie doceniony. Dziękujemy za uwagę! – napisał prezydent USA.
Cieśnina Ormuz jest dla świata jednym z najważniejszych szlaków transportowych. Płynie tamtędy około 1/5 światowych dostaw ropy i skroplonego gazu ziemnego. Najwięcej korzystają z niej Chińczycy – 45% transportu ropy drogą morską płynie właśnie przez Ormuz.
28 lutego 2026 roku nad terytorium Iranu rozpoczęła się intensywna operacja militarna prowadzona przez Stany Zjednoczone przy wsparciu Izraela. Amerykańskie lotnictwo przeprowadza naloty na strategiczne lokalizacje oraz obiekty wojskowe związane z władzami w Teheranie. Już w pierwszy dzień walk zginął najwyższy przywódca islamskiej republiki – Ali Chamenei. Na stanowisku zastąpił go jego syn – Mojtaba Chamenei.
W wyniku walk po stronie Iranu zginęło już ponad tysiąc osób. Straty armii amerykańskiej to oficjalnie kilku żołnierzy. Teheran prowadzi odwetowe ataki na terytorium sojuszników USA w regionie. Drony i rakiety uderzały już m.in. w Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar czy Kuwejt.
