NFL
Ostry wpis
Od początku marca, czyli po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, wielu Polaków zdecydowało się udać w tamten region, mimo potencjalnych zagrożeń. Radosław Sikorski w swoim wpisie na platformie X podał szczegółowe dane. Według informacji od Straży Granicznej:
97 osób dotarło do Kataru,
271 do Omanu,
368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
W tej grupie znalazło się 37 dzieci poniżej 15 roku życia. Minister wyrażał jednocześnie nadzieję, że podróżni nie będą później domagać się ewakuacji na koszt podatnika. Liczby te pokazują, że Polacy mimo ostrzeżeń podejmowali decyzje o podróżach do regionu, który w tym czasie pozostawał niestabilny.
Radosław Sikorski, fot. YOAN VALAT/AFP/East News
Zatrzymania polskich obywateli w Iraku – fakty i wyjaśnienia
W ostatnich dniach media informowały o zatrzymaniu pięciu Polaków przez irackie służby. Wśród nich był znany youtuber i podróżnik Dawid Fazowski. Radosław Sikorski potwierdził na platformie X, że wszyscy zatrzymani zostali już zwolnieni. Początkowo w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, że Polacy zostali aresztowani przez Iracką Służbę Bezpieczeństwa Narodowego w związku z podejrzeniami o szpiegostwo na rzecz Izraela.
Iracki resort spraw zagranicznych wyjaśnił jednak, że chodziło jedynie o weryfikację tożsamości podróżników, a aresztowani nie byli ani nie są uważani za szpiegów.
– Informacje przekazywane przez niektóre media i platformy społecznościowe o aresztowaniu w Bagdadzie sieci szpiegowskiej są nieprawdziwe – wskazuje komunikat irackiej agencji INA.
Trzeci stopień alarmowy w całej Polsce. Jest apel do mieszkańców Mazowsza
Czytaj dalej
Nawrocki zaprosił Tuska na rozmowy do Pałacu Prezydenckiego. Premier podjął pilną decyzję
Czytaj dalej
Reakcje MSZ i relacje podróżników z regionu
Sprawa zatrzymania wywołała komentarze samych podróżników i polskiego MSZ. Na profilu “Przez świat na Fazie” pojawiła się relacja Dawida Fazowskiego.
– Miałem zwykłe zatrzymanie, by sprawdzić dokumenty, bo to dość dziwne, co tu robimy i nas ładnie odwieźli do hotelu – czytamy.
Radosław Sikorski odniósł się do sytuacji.
– Co prawda polecieli wbrew ostrzeżeniom MSZ w pierwszy dzień wojny, ale – wedle informacji naszego konsula w Iraku – już zostali zwolnieni – pisał Sikorski w mediach społecznościowych.
W ten sposób zarówno minister, jak i podróżnicy starali się wyjaśnić nieporozumienia, jakie pojawiły się w mediach społecznościowych i tradycyjnych, podkreślając, że działania służb miały charakter wyłącznie kontrolny.
