NFL
Pada słowo “walka”
Pada słowo “walka”
Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło w sobotę, 7 marca swojego kandydata na premiera w przyszłych wyborach parlamentarnych. Decyzja zapadła podczas konwencji partii w Krakowie, gdzie prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazał Przemysława Czarnka jako polityka, który miałby stanąć na czele rządu w przypadku powrotu ugrupowania do władzy.
Po ogłoszeniu decyzji Czarnek zabrał głos przed uczestnikami wydarzenia i odniósł się do swojej przyszłej roli. Jak podaje TVN 24, podkreślił przy tym znaczenie przywództwa prezesa partii.
Mam być maszynistą w tym pociągu, ale kierownikiem pociągu jest i będzie prezes Kaczyński.
-mówiła Czarnek
Wybór Czarnka wywołał natychmiastową falę komentarzy w świecie polityki. Część polityków PiS przekonywała, że jego nominacja oznacza rozpoczęcie walki o zwycięstwo w kolejnych wyborach parlamentarnych. Z kolei przedstawiciele opozycji oceniali decyzję jako próbę mobilizacji twardego elektoratu partii. Komentatorzy zwracają uwagę, że były minister edukacji jest jednym z najbardziej wyrazistych polityków obozu prawicy, co może oznaczać ostrą kampanię polityczną w nadchodzących latach.
Przemysław Czarnek należy do ścisłego kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości i od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków tej formacji. Jego nominacja na kandydata na premiera ma być sygnałem rozpoczęcia przygotowań do kolejnych wyborów parlamentarnych.
Czarnek uderza w rząd Donalda Tuska. “Musimy ratować Polskę”
Krótko po ogłoszeniu swojej kandydatury Przemysław Czarnek pojawił się także w mediach społecznościowych. Na profilu Prawa i Sprawiedliwości w serwisie X opublikowano wpis oraz nagranie wideo z wypowiedzią polityka.
Mamy świadomość wszyscy, że musimy ratować Polskę, duszoną przez Tuska.
-mówi Czarnek na nagraniu
Wideo zamieszczone w mediach społecznościowych pokazuje fragment wypowiedzi polityka, w którym rozwija on swoją krytykę działań rządu. Wypowiedź koncentruje się przede wszystkim na kwestiach gospodarczych i społecznych, takich jak jego zdaniem fatalny stan finansów publicznych, funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia w tym sytuacja oddziałów porodowych w Polsce.
Musimy zakończyć piekło kobiet, które oni urządzają likwidując porodówki i to masowo. Osiemnaście tylko w tym roku zlikwidowano.
-mówi Czarnek
Wpis jest jednym z pierwszych publicznych sygnałów tego, w jaki sposób kandydat PiS na premiera zamierza prowadzić polityczną narrację po ogłoszeniu swojej nominacji.
Rozwiń
Nie żyje Marian Koral, współtwórca legendarnej marki lodów. Dla milionów Polaków to smak dzieciństwa
Czytaj dalej
Mija drugi dzień od śmierci Magdaleny Majtyki. Mieszkańcy okolicy przerwali milczenie
Czytaj dalej
Jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci PiS w walce o fotel premiera
Przemysław Czarnek jest prawnikiem i nauczycielem akademickim związanym z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Ukończył studia prawnicze na KUL, gdzie później również pracował naukowo i uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk prawnych.
Do polityki ogólnopolskiej trafił po objęciu stanowiska wojewody lubelskiego, które pełnił w latach 2015–2019. Następnie zdobył mandat posła na Sejm, a w październiku 2020 roku został ministrem edukacji i nauki w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Okres jego kierowania resortem edukacji był jednym z najbardziej dyskutowanych w polskiej polityce. Czarnek wielokrotnie znajdował się w centrum sporów dotyczących reform systemu oświaty oraz swoich wypowiedzi w debacie publicznej. Jednym z szeroko komentowanych projektów była tzw. ustawa „lex Czarnek”, która zakładała wzmocnienie roli kuratorów oświaty w nadzorze nad szkołami i większy wpływ państwa na funkcjonowanie placówek edukacyjnych.
Kontrowersje wzbudzały także jego poglądy dotyczące edukacji czy kwestii światopoglądowych, co sprawiało, że był jedną z najbardziej wyrazistych postaci w rządzie PiS. Zwolennicy podkreślali jego zdecydowany styl działania i konserwatywne podejście do polityki edukacyjnej, natomiast krytycy zarzucali mu upolitycznianie szkoły i zaostrzanie sporów ideologicznych.
Dziś Czarnek pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wskazanie go na kandydata na premiera pokazuje, że partia chce postawić w kolejnych latach na jednego z najbardziej wyrazistych przedstawicieli swojego obozu.
