NFL
Holenderskie media ostro krytykują swoje piłkarki po remisie z Polkami. Jakie określenie zyskały Biało-Czerwone po tym zaskakującym meczu?
Rozczarowanie, strata punktów i to w dodatku na “prawdziwym polu kartoflowym w Gdańsku”. Holenderskie media nie szczędzą krytyki wobec piłkarek Oranje, które w pierwszym meczu eliminacji mistrzostw świata zremisowały z Polkami 2:2. Biało-Czerwone doczekały się też jednego konkretnego określenia.
Reprezentantki Holandii zremisowały w Gdańsku z Polkami 2:2 (po bramkach Ewy Pajor i Pauliny Tomasiak) w pierwszym meczu eliminacji mistrzostw świata, które w 2027 r. odbędą się w Brazylii. Biało-Czerwone nie były stawiane w roli faworytek, stąd urwanie punktów Oranje przyjęto w naszym kraju z dużym zadowoleniem. Holenderskie media nie kryły natomiast krytyki wobec swoich zawodniczek, a taki wynik uznano jako poważny falstart.
Serwis ad.nl wprost pisze, że taki rezultat mocno utrudni Holenderkom drogę do pierwszego miejsca w grupie, które zapewni awans na mundial.
Jeszcze mocniejsze słowa padły natomiast na łamach telegraaf.nl. Holenderscy dziennikarze wprost piszą o rozczarowaniu i stracie dwóch punktów. Zwrócono też uwagę na stan murawy w Trójmieście, która mocno odczuła skutki niedawnych mrozów.
Na prawdziwym polu kartoflowym w Gdańsku drużyna Arjana Veurinka straciła zwycięstwo w końcowej fazie meczu z przebiegłą Polską” — czytamy na łamach serwisu.
